poniedziałek, 16 listopada 2015

32. Kongres i targi LNE - moje zakupy

W weekend w Krakowie odbyły się kolejne, już 32. targi LNE. Tym razem, niestety, nie miałam zbyt dużo czasu na wizytę na targach. Wpadłam tylko na chwilę przed zamknięciem, a na dodatek zapomniałam aparatu! Z tego powodu pokażę Wam tylko to co udało mi się kupić... Po kwietniowych zakupach postanowiłam się ograniczyć i założyłam, że wydam tylko 300 zł. Udało się! :)

Oto moje zdobycze:








Na zdjęcia nie załapała się litrowa butla acetonu ;). To takie moje must have z targów.

Lakiery Orly chyba podbiją moje serce (na razie jestem zachwycona). Jeśli chodzi o pędzle... To chyba jeden mi się zdublował... Ale nikomu nie mówcie! Miniaturki OPI to nieprzemyślany zakup. Lepiej byłoby gdybym kupiła dwa duże lakiery... Zapłaciłabym podobnie i miałabym dwa idealne kolory... Ale trudno, stało się. Koniecznie musiałam kupić też pilniczki, wiadomo, zawsze się przydadzą. Mam też sztuczne rzęsy Ardell. To jedna z moich ulubionych marek, a rzęsy bardzo często są u mnie w użyciu i szybko je niszczę.

Ogólnie jestem zadowolona z zakupów :)

4 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...