poniedziałek, 23 listopada 2015

BeGlossy listopad 2015


Listopadowe pudełko BeGlossy na starcie dostało ode mnie plusa... Wszystko kosmetyki były w całości ;) (pamiętacie moje poprzednie pudełko?)
Ale to tylko pierwsze wrażenie, najważniejsze jest to, co odkryłam w moim pudełku potem.


W moim boxie znalazłam:

- NIVEA - Balsam do ciała pod prysznic Cocoa&Milk - Miniatura o pojemności 50 ml
Jakoś nigdy mnie nie ciągnęły tego typu kosmetyki, ale w końcu wypróbuję. Co mi szkodzi ;)

- SANASE CHOCOLATETERAPIA -  Kompleks nawilżający - Dwie ampułki. W całym opakowaniu są cztery. Szkoda, że nie napisali jak mam to stosować... Będę szperać w internecie.


- SYOSS - Odświeżacz koloru do włosów - Pełny produkt. Jestem bardzo ciekawa tego kosmetyku. Jeśli się sprawdzi to myślę, że zrewolucjonizuje moją pielęgnację włosów! :D

- PANTENE - Aksamitny krem do włosów intensywnie nawilżający - Pełny produkt. Na razie mam mieszane odczucia... Mam to nakładać na suche włosy? No nie wiem... Na razie nakładam na wilgotne, może kiedyś odważę się na suche. Może...

- VICHY Idealia - Rozświetlający krem wygładzający - Miniaturka o pojemności 15 ml. Wiecie co myślę o kosmetykach tej marki. Nie będę się powtarzać.




- EFEKTIMA - Hydrożelowe płatki pod oczy Wine - Therapy - Pełnowymiarowy kosmetyk. Lubię wino. Płatki będą fajne jeśli tylko będą pachnieć winem ;)

- FEDERICO MAHORA - próbka zapachu FM 281 - Próbka o pojemności 2 ml. Poleży sobie.

- NATURALNE AROMATY - Olejek zapachowy - kawa - Pełny produkt. Lubię kawę! No i pachnie kawą :D.

Zawartość pudełka mi się podoba! Kosmetyki do włosów z chęcią wypróbuję (już się nie mogę doczekać), a te pachnące na pewno uprzyjemnią moją egzystencję :). Na Vichy przymykam oko.

poniedziałek, 16 listopada 2015

32. Kongres i targi LNE - moje zakupy

W weekend w Krakowie odbyły się kolejne, już 32. targi LNE. Tym razem, niestety, nie miałam zbyt dużo czasu na wizytę na targach. Wpadłam tylko na chwilę przed zamknięciem, a na dodatek zapomniałam aparatu! Z tego powodu pokażę Wam tylko to co udało mi się kupić... Po kwietniowych zakupach postanowiłam się ograniczyć i założyłam, że wydam tylko 300 zł. Udało się! :)

Oto moje zdobycze:








Na zdjęcia nie załapała się litrowa butla acetonu ;). To takie moje must have z targów.

Lakiery Orly chyba podbiją moje serce (na razie jestem zachwycona). Jeśli chodzi o pędzle... To chyba jeden mi się zdublował... Ale nikomu nie mówcie! Miniaturki OPI to nieprzemyślany zakup. Lepiej byłoby gdybym kupiła dwa duże lakiery... Zapłaciłabym podobnie i miałabym dwa idealne kolory... Ale trudno, stało się. Koniecznie musiałam kupić też pilniczki, wiadomo, zawsze się przydadzą. Mam też sztuczne rzęsy Ardell. To jedna z moich ulubionych marek, a rzęsy bardzo często są u mnie w użyciu i szybko je niszczę.

Ogólnie jestem zadowolona z zakupów :)

środa, 11 listopada 2015

Tołpa Botanic Gardenia Tahitańska Nawilżający szampon zwiększający objętość



Dziś pora na szampon, którego używam po keratynowym prostowaniu włosów (kolejny zabieg za mną). W sklepie wybrałam go z powodu braku SLS-ów i silikonów. Stwierdziłam, że taki delikatny kosmetyk doskonale się sprawdzi w pielęgnacji moich włosów. Poza tym ufam marce Tołpa. Po pewnym czasie mogę podzielić się z Wami moją opinią na jego temat.




Szampon zamknięty jest w plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml, o designie typowym dla marki Tołpa. Opakowanie zawiera koreczek z systemem "press". Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, przy okazji muszę wspomnieć, że jeszcze nigdy nie udało mi się popsuć takiego zamknięcia... A z innymi to różnie bywało.

Już przy pierwszym użyciu zwróciłam uwagę na oryginalny zapach szamponu. Kosmetyk pachnie gardenią tahitańską, a przynajmniej tak twierdzi producent ;). Ja wyczuwam w nim delikatne nuty mięty, co daje uczucie przyjemnego odświeżenia podczas używania.
Konsystencja jest dość gęsta, jednak po dodaniu na dłoń odrobiny wody osiąga idealną konsystencję i łatwo się rozprowadza na włosach. Kosmetyk słabo się pieni. Dla niektórych może być to wada, ale dla mnie nie, już dawno przyzwyczaiłam się do takich szamponów :).

Kosmetyk dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie ma problem ze zmyciem olejów. Po użyciu włosy są miękkie i błyszczące. Z oceną zwiększenia objętości mam problem, gdyż po keratynowym prostowaniu moje włosy są mocno przyklejone do głowy i bardzo ciężko jest je odbić... Jednak włosy są lekkie i myślę, że gdybym wcześniej nic z nimi nie robiła to szampon faktycznie wpłynąłby na objętość.

Szampon można kupić w cenie ok. 27 zł. Jeśli kogoś interesuje to jest dostępny w drogeriach Rossmann.

Kosmetyk doskonale sprawdził się na moich włosach. W przyszłości wypróbuję również odżywkę z tej serii.

Ps.
Co myślicie o nowym wyglądzie mojego bloga? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...