środa, 21 października 2015

BeGLOSSY październik 2015

Październikowe pudełko beGLOSSY było dla mnie sporą niespodzianką... Po otwarciu, przez dłuższy moment nie wiedziałam o co chodzi... Zawartość boxa wyglądała po prostu dziwnie... Z resztą najlepiej Wam to pokażę!


Wszystkie kosmetyki były jakieś takie przykurzone. Po szybkim przeglądzie zlokalizowałam winowajcę... Okazał się nim niedomknięty słoiczek z podkładem mineralnym... No cóż, już go nie przetestuję :(.



A tak prezentują się oczyszczone kosmetyki :).

W pudełku znalazłam:

- Yves Rocher - Mleczko odbudowujące

Miniaturka o pojemności 75 ml. Cieszę się z tego kosmetyku gdyż kiedyś poleciła mi go koleżanka. Z chęcią sprawdzę co ją w nim urzekło :)

- Skin79 - Maska w płachcie - AC Calming

Jednorazowa maska do twarzy. Lubię takie kosmetyki, ale po jednym zabiegu za dużo o nich powiedzieć nie mogę.

- Pixie Cosmetics - Minerals Love Botanicals

Miniaturka o pojemności 1,5 g. Wszystko mi się wysypało ;)

- Charmine Rose - NCBS Acid Cream

Miniaturka o pojemności 15 ml. Lubię kosmetyki tego typu więc chętnie przetestuję.

- Naobay - SPA Body Peeling

Miniaturka o pojemności 50 ml. Znam już peeling do twarzy marki Naobay i bardzo go lubię, Do ciała preferuję jednak bardziej zwarte peelingi zamknięte w słoiczku.

- SPA Vintage Body Oli - Olejek do kąpieli

Pełnowymiarowy kosmetyk. Lubię produkty tej marki, myślę, że olejek też się sprawdzi. Będę go używać pod prysznicem.

- SHEFOOT - Domowe SPA dla stóp

Jednorazowy peeling wraz z maską do stóp. Ciekawe jak się sprawdzi. Swoją drogą SHEFOOT ma bardzo ciekawą i bogatą ofertę kosmetyków do pielęgnacji stóp. Sprawdźcie to!

- Equalibra - Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów

Miniaturka o pojemności 15 ml. Szkoda, że nie jest to pełnowymiarowy kosmetyk... No cóż, przyda się na jakiś wyjazd :)


Październikowe pudełko trzyma poziom. Niestety, wpadka z podkładem mineralnym trochę psuje wrażenie...


4 komentarze:

  1. Psuje dość mocno wrażenie. Ania będzie w sobotę na spotkaniu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam olejek pod prysznic Spa Vintage Body Oil i szalenie go lubiłam za działanie i piękny zapach. Za to odżywka Quilibra zupełnie się u mnie nie sprawdziła, a do tego jej zapach był bardzo nieprzyjemny. Widziałam te maski na jednej ze stron, ale ja o maskach zawsze wystawiam opinię po jednym użyciu, bo już po pierwszej aplikacji oczekuję efektów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...