poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Moja przygoda z keratynowym prostowaniem włosów

Jakieś trzy tygodnie temu poddałam się zabiegowi keratynowego prostowania włosów. Zdecydowałam się na ten krok ponieważ moja ostatnia wizyta u fryzjera była totalną porażką i w żaden sposób nie mogłam ogarnąć swoich włosów. Zostały zbyt mocno wycieniowane, bez konkretnego modelowania lub prostowania wolałam się nie pokazywać ludziom na oczy. Koleżanka, właścicielka studia urody, przekonała mnie, że wyjściem z tej sytuacji może być właśnie keratynowe prostowanie.

Zabieg rozpoczął się od mycia włosów. Następnym etapem było nakładanie preparatu keratynowego na włosy. Trwało to strasznie dłuuuugo. Fryzjerka aplikowana płyn przy pomocy pędzla, na cienkie pasma włosów. Robiła to z prawdziwym namaszczeniem! Szczerze mówiąc myślałam, że nigdy nie skończy! ;). Kolejnym krokiem było czekanie... Całe pół godziny! W tym czasie skoczyłam z właścicielką studia troszkę się poopalać w solarium ;). Dwie osoby w jednej kabinie... Było wesoło ;). Po upływie pół godziny znowu zasiadłam na fotelu fryzjerskim. Moje włosy zostały dokładnie wysuszone i wymodelowane na szczotce (to też trwało wieki), a następnie dokładnie wyprostowane przy pomocy prostownicy (dłuuugo). Kolejne pół godziny przerwy. Po tym zabawa zaczęła się od nowa. Mycie, nakładanie preparatu, kolejne pół godziny czekania, suszenie (tym razem bez modelowania) i prostowanie. Cały zabieg trwał... Uwaga uwaga... 4 godziny! Myślałam, że przyrosłam do fotela ;).

Po wszystkim moje włosy były idealnie proste, idealnie przyklejone do czaszki i wyglądały na mocno nieświeże... Ponoć mogłam je umyć już na następny dzień, ale wolałam nie ryzykować (w końcu 4 godziny, dłużej niż wybielanie zębów, to trwało "tylko" 2, a i tak myślałam, że zwariuję). Zamiast tradycyjnego mycia wybrałam suchy szampon, dzięki któremu mogłam wyjść na ulicę :D. Po 3 dniach umyłam głowę, włosy nadal były przyklapnięte i szybko się przetłuszczały, ale po każdym myciu sytuacja wyglądała lepiej. Po trzech tygodniach moje włosy wyglądają tak jak na zdjęciach. Chcę zaznaczyć, że nie są wymodelowane, po prostu je umyłam, trochę podsuszyłam suszarką, a dalej wysychały same. Są zdecydowanie prostsze (ale nie są to idealne druty, nie ma co się łudzić), nie puszą się, a ich kondycja się poprawiła. Po prostu wyglądają zdrowiej. O wiele łatwiej jest mi je wymodelować, a by osiągnąć efekt idealnie prostych włosów wystarczy mi kilka ruchów prostownicą.


Patrzcie co mi fryzjerka zrobiła O.O dlaczego tak mi wydziobała te włosy????
Jestem zadowolona z efektów zabiegu. W przyszłości na pewno go powtórzę. Za zabieg w studiu zapłaciłam 270 zł (to cena po znajomości, normalna cena to 340 zł).

10 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie stosowałam tej techniki :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam, ale efekt fajny
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad tym zabiegiem , bo mam kręcone włosy i codziennie prostowanie ( bez tego ani rusz) doprowadza mnie do szału, ale widzę, że efekt jest dosyć słaby , spodziewałam się większego wyprostowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach mam mocno rozwiane włosy, różnica po zabiegu jest duża :) Ale jednak myślę, że kręconych włosów to nie wyprostuje.

      Usuń
  4. Mnie na szczęście niepotrzebny tak zabieg. A co do obcięcia, ja bym poszła z reklamacją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się tam boję iść O.O Mam tam darmową pielęgnację przy dowolnym strzyżeniu... Ale nawet na podcięcie końcówek się boję ;)

      Usuń
  5. Nieźle Ci włosy załatwiła - nie wiem gdzie ta fryzjerka miała oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie wiem... A najgorsze, że dopiero teraz zobaczyłam jak to wygląda. Wcześniej miałam świadomość, że jest źle, ale nie wiedziałam, że aż tak fatalnie O.O

      Usuń
  6. Chyba ta pani nie powinna używać nożyczek!
    A o takim prostowaniu myślałam, ale to jednak dla mnie duża inwestycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie powinna O.O Eh... czemu na mnie padło? Strzyżenie było 3 miesiące temu... Teraz to już odrosło i wygląda lepiej niż na początku O.O

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...