wtorek, 2 grudnia 2014

Zimowe DIY

Muszę się do czegoś przyznać... Zawsze mi zimno, nawet latem. W letnie wieczory nie zakładam skórzanej kurtki tylko dlatego, że trochę głupio bym wyglądała w tłumie ludzi w koszulkach bez rękawków i szortach. Inna sprawa, że większość tej grupy stanowią pijani Anglicy ;). Hihi. Tak czy siak gdy tylko "mam okazję" to marznę okrutnie, a zimą to już w ogóle...

Niedawno, kombinując co by tu zrobić by nie zamarznąć, wpadłam na pomysł stworzenia komina. Zrobiłam go z dość grubej włóczki, dzięki czemu jest dość sztywny i stoi zasłaniając mi uszy i szyję. W sytuacjach kryzysowych mogę zarzucić go na głowę i mam coś w rodzaju kaptura (bo czapką trudno go nazwać ;)).

Oto i moje dzieło!


Wyróżnia się na tle sklepowych kominów i z pewnością zrobię sobie jeszcze kilka <3

12 komentarzy:

  1. Jesteśmy klonami, mnie też zawsze zimno, a kolejny z kolekcji kominów właśnie kończę robić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również zawsze marznę, co by nie zakładać :)

    http://velvetbambi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie, też bym taki mogła mieć, ale nosiłabym razem z czapką, bo zatoki mi zamarzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na dłuższe wyjścia też czapkę biorę, sam komin to jak idę do samochodu ;)

      Usuń
  4. Ja bym nie miała cierpliwości do niego ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajowy!
    PS: a gdzie komin w króliczki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulka w króliczki wystarczy ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...