czwartek, 9 października 2014

ŁOBZOWSKA STUDIO

Jak pewnie wiecie weekend spędziłam na Nowohuckim Festiwalu Sztuki (i w pracy od course).
Oprócz wspierania Ukochanego i walczenia z pewnym ustrojstwem, które zagościło w moich ustach i przyczyniło się do utraty jakiś 2 kg masy ciała (o tym w przyszłości), polowałam oczywiście na "coś nowego i fajnego". Najbardziej obłowiłam się na stoisku firmowanym przez ŁOBZOWSKA STUDIO (klik). To co kupiłam jest tak urocze, że aż muszę Wam to pokazać :D


 Na pierwszy ogień poszedł zeszyt, w którym, w przyszłości, znajdą się moje projekty. Ukochany wypatrzył go dla mnie i na dzień dobry poinformował mnie, że jest takie stoisko z takimi zeszytami właśnie dla mnie :).

Następnie rzuciłam się na przypinki. Skomponowałam sobie dwa zestawy. Wybrałam wzory przedstawiające to co mi bliskie ;). Mam wieszak, kawkę, komórkę, aparat, ołówek i szminkę :D. Szkoda, że nie było królika, ale to w sumie mój wzór.


Po kubki wróciłam dopiero po pewnym czasie. Nie mogłam się zdecydować na jeden... Ale po co jeden? Sama nie będę piła kawy! No to dwa, jeden dla mnie, drugi dla Ukochanego... Nie no, które wybrać? Ok, bierzemy wszystkie trzy. To był dobry wybór! :D




4 komentarze:

  1. Fajne gadżety, kubki są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypominaja mi kubki jakie mieliśmy w szkolnej stołówce ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej podobają mi się kubeczki. Są urocze w swojej prostocie i nawiązaniu do dawnych lat.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...