wtorek, 24 czerwca 2014

Hean Gigant Shock professional XXL volume

Idealny tusz do rzęs, według mnie, musi spełniać kilka kryteriów. Po pierwsze lubię grube i gęste szczoteczki. Nie może sklejać rzęs, ale ładnie je rozczesywać i podkreślać. Musi być trwały, nie rozmazywać się ani nie kruszyć i osypywać. Tylko tyle, a może aż tyle?
Któregoś dnia Ukochany przyniósł mi mały upominek. Był to między innymi tusz marki Hean - Gigant Shock professional XXL volume. Nie będę trzymać Was w niepewności, kosmetyk okazał się dla mnie ideałem! Szczoteczka gruba i gęsta. Formuła tuszu jest w sam raz, ani nie za gęsta, ani nie za rzadka. Kolor to głęboka czerń (zdjęcia przekłamuje kolory okrutnie, miałam na nich rude włosy!). Maskara łatwo się nakłada, szczoteczka rozczesuje rzęsy, rozdziela je i pięknie podkreśla. Za sprawą tego kosmetyku bez problemu mogę uzyskać świetny efekt. Włoski sprawiają wrażenie grubszych i dłuższych, ale ciągle wyglądają świeżo i naturalnie. Tusz się nie osypuje, przez cały dzień/noc moje rzęsy wyglądają tak jak chcę :). Zmywanie nie przysparza mi problemu, kosmetyk łatwo usunąć przy pomocy płynu micelarnego.
Gigant Shock to jeden z najlepszych maskar jakie miałam :). Jestem z niej bardzo zadowolona, chyba wykosi 2000 calorie, który do tej pory był u mnie numerem jeden :).

Ps.
Ceny nie znam i nie wnikam, to w końcu prezent.






4 komentarze:

  1. Lubię taki naturalny efekt! O wiele bardziej podobają mi się delikatne, cienkie rzęsy, ale ładnie rozłożone niż grube :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda fajnie, efekt jest i nie wygląda to jak sztuczne rzęsy, jest tak naturalnie delikatnie ale z wdziękiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam dwa razy mascarę 2000 calorie MF. ale efekt który dawała na moich rzęsach nigdy mnie nie zachwycał, ta wygląda lepiej u Ciebie i bardziej mnie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy za miłe słowa!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...