sobota, 28 czerwca 2014

Casual

Ostatnio lubię tak po prostu ubrać się, bez zbędnych kombinacji. Idealna prostota wychodzi wtedy, gdy składniki są dobrej jakości. W takich sytuacjach stawiam na moje ulubione marki, zawsze się w nich dobrze czuję. A jakie są Wasze ulubione?





bluzka - Massimo Dutti, spodnie - Tally Weijl, buty - Tommy Hilfiger, torebka - pamiątka z Egiptu

wtorek, 24 czerwca 2014

Hean Gigant Shock professional XXL volume

Idealny tusz do rzęs, według mnie, musi spełniać kilka kryteriów. Po pierwsze lubię grube i gęste szczoteczki. Nie może sklejać rzęs, ale ładnie je rozczesywać i podkreślać. Musi być trwały, nie rozmazywać się ani nie kruszyć i osypywać. Tylko tyle, a może aż tyle?
Któregoś dnia Ukochany przyniósł mi mały upominek. Był to między innymi tusz marki Hean - Gigant Shock professional XXL volume. Nie będę trzymać Was w niepewności, kosmetyk okazał się dla mnie ideałem! Szczoteczka gruba i gęsta. Formuła tuszu jest w sam raz, ani nie za gęsta, ani nie za rzadka. Kolor to głęboka czerń (zdjęcia przekłamuje kolory okrutnie, miałam na nich rude włosy!). Maskara łatwo się nakłada, szczoteczka rozczesuje rzęsy, rozdziela je i pięknie podkreśla. Za sprawą tego kosmetyku bez problemu mogę uzyskać świetny efekt. Włoski sprawiają wrażenie grubszych i dłuższych, ale ciągle wyglądają świeżo i naturalnie. Tusz się nie osypuje, przez cały dzień/noc moje rzęsy wyglądają tak jak chcę :). Zmywanie nie przysparza mi problemu, kosmetyk łatwo usunąć przy pomocy płynu micelarnego.
Gigant Shock to jeden z najlepszych maskar jakie miałam :). Jestem z niej bardzo zadowolona, chyba wykosi 2000 calorie, który do tej pory był u mnie numerem jeden :).

Ps.
Ceny nie znam i nie wnikam, to w końcu prezent.






niedziela, 22 czerwca 2014

Mermaid

Lovely Baltic Sand nr 9 to chyba najładniejszy piasek jaki miałam. Błękitny kolor i błyszczące drobinki przywodzą mi na myśl morską pianę. Gdyby syreny malowały paznokcie to na pewno właśnie tym lakierem.
Właściwości typowe dla piasków - łatwo się maluje, fajnie się trzyma, szybko schnie. No i jest piękny! Zgadzacie się ze mną? :D


czwartek, 19 czerwca 2014

Casual

Do niedawna bluza to był ciuch, którego za nic w świecie bym nie założyła. Jednak wszystko się zmienia, nawet moje poglądy na tą część garderoby. Bluzy są ciepłe, wygodne, dość uniwersalne, a zestawione z czymś bardziej "wytwornym", np. odpowiednimi butami, tracą swój sportowy charakter. Lubię takie zestawienia. Zobaczcie mój sposób na bluzę!







bluza - Diverse, spodnie - Tally Weijl, buty - Kari, torebka - Parfois

środa, 18 czerwca 2014

Hialuronowy mikrozastrzyk - serum od Soraya

Serum Hilauronowy mikrozastrzyk od Soraya to kosmetyk, do którego podchodziłam sceptycznie. Myślałam, że to kolejny cudownie przereklamowany produkt, wiele hałasu o nic. Na szczęście serum pozytywnie mnie zaskoczyło!
Preparat ma formę przeźroczystego żelu. Zamknięty jest w plastikowej tubce o pojemności 30 ml. Dzięki wygodnemu aplikatorowi zawsze mogę wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku.
Serum nakładam na twarz 1-2 razy dziennie. Mała ilość wystarczy do posmarowania całej twarzy, kosmetyk jest bardzo wydajny. Szybka się wchłania i nadaje się pod makijaż.
 Już po kilku użyciach zauważyłam, że skóra jest wygładzona i lepiej nawilżona. Zmarszczki stały się mniej widoczne! Aż nie mogłam w to uwierzyć! Niestety, efekt ten nie jest długotrwały, wystarczyło, że przestałam regularnie nakładać serum, a wszystko wróciło do punktu wyjścia.
Mimo krótkotrwałego efektu, jestem bardzo zadowolona z kosmetyku. Jego regularne stosowanie poprawia wygląd mojej cery. Biorąc pod uwagę niską cenę (ok. 20 zł) myślę, że warto wypróbować na własnej skórze ;). A może znacie już ten kosmetyk? Jak się u Was sprawdził?


niedziela, 15 czerwca 2014

Outlet shopping

Robicie zakupy w outletach? Mi się zdarza, uważam, że przy okazji można sporo oszczędzić, a na dodatek trafić na ciuchy, które nawet nie leżały w sklepach :). Na dowód tego pokażę Wam co mi się udało kupić w ten weekend. Zakupy nie były planowane, po prostu pojechałam odebrać buty z naprawy, a przy okazji weszłam do kilku sklepów. Rezultatem spaceru po centrum wyprzedażowym są: dwie koszulki, bluza, bransoletka, dwie pary butów dla mnie, jedna dla Ukochanego. Skorzystałam z wielu promocji i za wszystko zapłaciłam tylko... 361,76 zł! Najdroższe były buty Tommy Hilfiger, za nie dałam 251 zł, całą resztę kupiłam za grosze :).
Jak to jest z Wami? Polujecie na okazje w outletach, czy preferujecie najnowsze kolekcje? Co fajnego udało się Wam zdobyć w bardzo promocyjnej cenie?



czwartek, 12 czerwca 2014

Lilac silk The ONE Long Wear od Oriflame

Ładnych fioletów nigdy nie za wiele w lakierowej kolekcji, prawda? Zimą są to intensywne odcienie śliwki, często z błyszczącymi drobinkami, a latem kremowe pastele. Gdy tylko zobaczyłam nową serię lakierów w katalogu Oriflame, wiedziałam, że Lilac silk musi być mój :).
Cena lakierów to 24,90, na szczęście załapałam się na promocję i zapłaciłam tylko 14,90. Otrzymałam solidną buteleczkę o pojemności 8 ml. Solidna - słowo klucz. Buteleczka wyróżnia się wśród innych moich lakierów, ma oryginalny kształt. Zakręca się z kliknięciem, co daje pewność, że zawsze jest dobrze zamknięta. Pędzelek jest spłaszczony, szeroki i zaokrąglony, taki jak lubię. Paznokcie maluje się szybko, bez zalewania skórek. Lakier jest dość rzadki, ale idealnie rozprowadza się na płytce, na dodatek bez smug i prześwitów. Dwie warstwy wystarczą by dokładnie pokryć paznokieć. Schnie szybko, co bardzo mnie cieszy :). Trwałość spełnia moje wymagania, lakier najdłużej nosiłam 3 dni bez żadnych uszkodzeń i przetarć, potem zmieniłam kolor ;).
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z lakieru The ONE. Wśród pastelowych fioletów, ten ma pierwsze miejsce jeśli chodzi o łatwość nakładania i efekt. Jesteście ciekawi czy inne kolory z tej serii też mają takie właściwości? Niedługo się dowiecie :). A może już miałyście z nimi doświadczenie?



wtorek, 10 czerwca 2014

Pamiętacie o piciu wody? Karafka Dafi

Pamiętacie mój wpis poświęcony dzbankowi filtrującemu Dafi? Jeśli nie to zapraszam do lektury (klik). Dziś przedstawię Wam coś co doskonale uzupełnia tenże dzbanek i bardzo ułatwia mi życie. Na dodatek pomaga w piciu zalecanych 2 litrów wody dziennie (a w takie upały jak ostatnio to nawet więcej powinniśmy pić!).
Mowa o karafce Dafi! Pierwsze, co stwierdziłam, gdy tylko ją zobaczyłam, to to, że ma bardzo ciekawy design. Naczynie wykonane jest ze szkła, a jego pokrywka z przezroczystego tworzywa sztucznego oraz gumy. Mamy pewność, że nic nam nie wpadnie do naszej filtrowanej wody :). Karafka pozwala utrzymać świeżość wody na dłużej. Jej cena to 39.90. Myślę, że cena jest rozsądna biorąc pod uwagę wysoką jakość produktu.
Po przefiltrowaniu wody przelewam ją do naczynia, nakrywam pokrywką i stawiam na stoliku. Dzięki temu woda jest zawsze pod ręką, mogę sobie nalać do szklanki kiedy tylko chcę. A właśnie, bardzo wygodnie się z niej nalewa, nic się nie rozlewa, ani nie cieknie po ściance naczynia :). Karafka ma pojemność 1 l, jak dla mnie w sam raz. Napełniona wodą nie jest za ciężka, ten 1 litr to akurat do wypicia przez jedno przedpołudnie :).
Karafki używam codziennie i jestem z niej bardzo zadowolona, polecam każdemu :). Zapraszam Was też do odwiedzenia strony Dafi (klik).






niedziela, 8 czerwca 2014

Sunset in Rio - TWIST-UP GLOSS STICK IsaDora

Sunset in Rio to propozycja na lato 2014, od marki IsaDora. W kolekcji znalazło się wiele ciekawych kosmetyków w kolorach kojarzących się z latem, wakacjami i egzotycznym wypoczynkiem :). Dziś pokażę Wam nawilżającą pomadkę - błyszczyk w sztyfcie TWIST-UP GLOSS STICK w kolorze nr 15 Knock-out Pink, którą można kupić za 54 zł.
Pomadka ma formę wykręcanej kredki, za którymi ostatnio bardzo przepadam. W opakowaniu mamy 2.7 g produktu. Jego kolor jest dość jaskrawy, przyznam, że na początku trochę się obawiałam takiego odcienia na ustach... Na szczęście sztyft okazał się spokojniejszy, a kolor naniesiony na usta ładnie się w nie wtapia, a równocześnie jest nasycony i intensywny.
Producent twierdzi, że pomadka nawilża usta i muszę się z tym zgodzić. Na dodatek nie podkreśla suchych skórek. Sztyft ma lekką, kremową formułę, łatwo się rozprowadza. Wykończenie jest błyszczące, dzięki niemu usta wyglądają niezwykle świeżo. Kolor długo się utrzymuje na ustach, a gdy schodzi to robi to równomiernie w estetyczny sposób :).
Bardzo polubiłam pomadkę TWIST-UP GLOSS STICK od IsaDora. Podoba mi się w niej wszystko, od opakowania, poprzez kolor, efekt na ustach i jej właściwości. Myślę, że tego lata będę jej często używała.
A Wam jak się podoba?



sobota, 7 czerwca 2014

Olsson Shampoo Sensitive

Dziś pastwię się nad produktem marki Olsson - szamponem do normalnych i suchych włosów. Od razu uprzedzam, że będzie krótko.
Kosmetyk ma pojemność 325 ml, znajduje się w plastikowej tubie. Design opakowania nie jest zbyt oryginalny, ale za to estetyczny. Od razu rzuca się w oczy "0%". Pod spodem jest wyjaśnione, że chodzi o parabeny, substancje zapachowe i barwniki. I cóż z tego, skoro w składzie jest Sodium Laureth Sulfate? Dla mojego Ukochanego to żadne "sensitive", ale o tym później.
Szampon jest dość lejący, i okrutnie się pieni na głowie. Dobrze oczyszcza włosy. Niestety, nie zauważyłam żadnego nawilżenia ani poprawy stanu włosów, czy choćby tego, że fryzura mi się lepiej układa. Na dodatek kosmetyk nie nadał się dla mojego Ukochanego, już po pierwszym użyciu pojawił się u niego łupież. Tadam! No bez kitu, szampon ten kosztuje 49 zł, a nie robi nic oprócz mycia! Jeśli potrzebuję takiego kosmetyku to idę do drogerii i kupuję jakiś tani... Poza tym szampon jest strasznie mało wydajny, bo przez to, że stoi na zakrętce, od razu wylewa mi się go duża ilość.
No dobra, muszę powiedzieć, że jednak raz się u nas sprawdził. Gdy zabrakło płynu do zmywania, a nie chciało się nam iść do sklepu. Ten szampon fajnie myje naczynia! :). Ale trochę drogi jak na płyn do garów :(. A, jeszcze sobie przypomniałam, że od czasu do czasu prałam w nim coś ręcznie. Tu już bez fajerwerków.

środa, 4 czerwca 2014

I want more

I co z tego, że robi się coraz cieplej? Mi się zachciało nosić w szarościach. Gdyby króliki były ptakami to na bank byłyby jaskółkami, nie uważacie?








koszulka - Review, narzutka - Unisono, spodnie - House, buty - Wojas

wtorek, 3 czerwca 2014

Majowe denko


W tym miesiącu nie ma szału, ale jednak trochę się uzbierało :). Nie będę przedłużać i polecę od lewej:

Champagne Rose - O'right
Super fajny szampon :). Na razie tyle, niedługo pojawi się recenzja :)

Chocolate and mint bath foam - Original Source
Czekoladowo - miętowy płyn do kąpieli. Baaardzo go polubiłam, pachnie miętowymi czekoladkami i wytwarza dużo piany :). Po wlaniu do wanny zapach nie traci na intensywności :).

Mydła Bath & Body Works
Japanese cherry blomssom ma cudowny zapach, który długo utrzymuje się na dłoniach :). Prawie jak perfumy :). Fresh market apple to po prostu zapach jabłek, jest ok, ale szału nie ma. Tu link do recenzji jeszcze innego zapachu (klik)

Złoty peeling - masaż drenujący z kofeiną - Eveline
Z opisu wynika, że to produkt wyszczuplający... No cóż, mnie chyba nie wyszczuplił ;). Jak dla mnie to po prostu peeling myjący. Drobinki są małe i łagodne. Do mycia się sprawdza, ale ani to nie peelinguje dobrze, ani nie wyszczupla ;)

Cukrowy peeling do ciała z algami - Fresh & Natural
Tu już mamy regularny peeling. Drobinki są konkretne i ostre, dobrze złuszczają martwy naskórek. Po użyciu skóra jest gładka i natłuszczona (produkt zawiera oleje). Chętnie wypróbuję inny wariant peelingu bo z działania jestem bardzo zadowolona, jedynie zapach nie przypadł mi do gustu.

Naturalny oliwkowy płyn micelarny - Ziaja
Męczyłam go i w końcu zużyłam... Kiepsko usuwa makijaż, na dodatek jakby się pieni (?!?!). Znam lepsze

Żel peelingujący do ciała - Marion
Kosmetyk o zapachu białej czekolady z pomarańczą, bardzo przyjemny :). Mała buteleczka pozwala zapakować kosmetyk do podróżnej kosmetyczki. Jest to miks żelu i peelingu, idealny właśnie na wyjazdy, pozwala oszczędzić czas i miejsce w bagażu ;). Fajnie odświeża skórę.

Złota maska 24k - Estetica
Kosmetyk z Biedronki. Po użyciu skóra była nawilżona, napięta i rozświetlona. Całkiem ok jak dla mnie, efekt mnie zadowolił. Używałam tylko raz więc więcej nie napiszę ;).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...