środa, 26 marca 2014

29. Międzynarodowy Kongres i Targi Kosmetyczne LNE & spa

Już 5 i 6 kwietnia w Nowohuckim Centrum Kultury odbędzie się 29. Międzynarodowy Kongres i Targi Kosmetyczne LNE & spa. Już się nie mogę doczekać tego wydarzenia :). Kto się na nie wybiera? Mam nadzieję, że w trakcie targów spotkam wiele znajomych blogerek :)


sobota, 22 marca 2014

Nareszcie wiosna!

Przyszła wiosna i zrobiło się ciepło :). Szybko w tym roku, może nawet trochę za szybko, jeszcze nie nanosiłam się zimowych płaszczy w tym sezonie. I nie wypróbowałam nart! :( No, ale nie będę marudzić, będę się cieszyć przyjemną pogodą :).
Na dzisiejszy spacer założyłam w końcu trampki! I darowałam sobie kurtkę. Oby cała wiosna tak wyglądała! :)








trampki - no name, spodnie - Tally Weijl, bluzka - no name, zegarek - Geneva, bransoletka - katherine.pl, bransoletka - Missiu

wtorek, 18 marca 2014

Zbiorowe zamówienie z katherine.pl

Naszło mnie na zamówienie z hurtowni biżuterii katherine.pl :) Minimalne zamówienie to 100 zł, jeśli ktoś chciałby dołączyć się do mojego zamówienia to piszcie :). Serdecznie zapraszam! A tu foto z poprzedniej dostawy :D


niedziela, 16 marca 2014

Hyper Stretch XL Oriflame

Co jakiś czas wypróbowuję jakiś nowy tusz do rzęs, niektóre w ogóle się nie sprawdzają i od razu je porzucam, inne pozytywnie mnie zaskakują i goszczą w mojej kosmetyczce dłużej. Dziś przedstawię Wam kosmetyk należący do tej drugiej kategorii, tusz Hyper Stretch XL od Oriflame.
Tusz ma czarne opakowanie z zielonymi napisami. Jego pojemność to 8 ml. Regularna cena kosmetyku to 35 zł, ja go kupiłam w promocji za 19.90. Szczoteczka maskary ma kształt stożka. Łatwo nią rozczesać rzęsy, bez trudu można dotrzeć do tych w kącikach oczu. Kosmetyk ma za zadanie wydłużyć nasze rzęsy, a to wszystko za sprawą 4-milimetrowych włókien. To pojawia się problem... Kosmetyk bardzo ładnie podkreśla oprawę oczu, nie skleja rzęs nie kruszy się, w normalnych warunkach pogodowych się nie rozmazuje. Efekt po użyciu maskary bardzo mi się podoba, jestem zadowolona, ale... Gdzie to wydłużenie? Może kilka włókien tam jest, ale nie zauważyłam by wpływały na długość rzęs. I co teraz? Ogólnie jestem zadowolona bo rzęsy wyglądają ładnie, ale z drugiej strony nie spełnia obietnic producenta. Co o tym myślicie?





poniedziałek, 10 marca 2014

Rouge edition velvet od Bourjois

Lubię markę Bourjois, mam do niej sentyment. Gdy zobaczyłam reklamę nowych matowych pomadek w płynie, wiedziałam, że muszę je wypróbować. Przy najbliższej okazji kupiłam sobie jedną. Padło na kolor 02 Frambourjoise, jest to połączenie różu z czerwienią, taki dość uniwersalny odcień. Troszeczkę się obawiałam kupować bez wcześniejszego poznania opinii, ale byłam bardzo ciekawa. Teraz jestem pewna, że niebawem kupię jeszcze inny kolor, kosmetyk jest dla mnie hitem :D.
Pomadka zamknięta jest w opakowaniu typowym dla błyszczyków i płynnych pomadek. Ma skośny, gąbkowy aplikator, którym można łatwo i precyzyjnie nałożyć ją na usta. Po aplikacji kosmetyk zasycha, ale nie tworzy nieprzyjemnej warstwy i nie wysusza ust. Bardzo dobrze się nosi. Jej wykończenie jest matowe. Pomadka jest trwała, bez jedzenia nosiłam ją w nienaruszonym stanie ponad 6 godzin (po czym zmyłam makijaż). Jedzenie i picie (byle nie tłuste) też nie jest jej straszne :). Demakijaż wykonuję przy pomocy płynu micelarnego, kosmetyk zmywa się bez trudu. Pomadka kosztuje ok. 49 zł, a jej pojemność to 6,7 ml.
Pomadka Bourjois jest w tej chwili moim ulubionym kosmetykiem do ust, będę wypatrywać promocji by kupić więcej odcieni :).
Znacie już ten kosmetyk?




czwartek, 6 marca 2014

Haul Oriflame

Pokażę Wam co sobie ostatnio zamówiłam z Oriflame :). W sumie miałam zrobić to wcześniej, ale nie wyrobiłam się przed wyjazdem ;).
Idziemy od lewej. W końcu kupiłam sobie podkład w kompakcie, Giordani Gold. Na razie wydaje się spoko, ale zobaczymy jak będzie później ;). Kosmetyki do stóp są dla mojego Ukochanego, wymuszę na nim recenzję ;). Perfumy trochę mnie rozczarowały, ciekawe czy się do nich przekonam. Żel do usuwania skórek, wiadomo, przydatna rzecz :). Kupiłam sobie też 2 cienie do powiek z serii Pure Colour Mono Eye Shadow, niebawem je Wam pokażę.
Znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdzają? A może polecicie mi coś innego od Oriflame?


sobota, 1 marca 2014

Soraya So Pretty! peeling orzechowo-morelowy

Troszkę czasu mnie tu nie było z powodu problemów z kartą SD, ale już opanowałam sytuację i przedstawiam... Peeling orzechowo-morelowy marki Soraya. Kosmetyk pochodzi z serii So Pretty!, wyróżniającej się charakterystycznymi, mega uroczymi opakowaniami ;). Peeling zamknięty jest w tubce o pojemności 75 ml.
Przy pierwszym kontakcie z kosmetykiem, moją uwagę zwrócił skład, który jest ponadprzeciętnie długi... Nie jestem ekspertką w tym temacie, ale wyznaję zasadę, że co za dużo to nie zdrowo. Grunt, że parafiny do niego nie napchali, no nic, lecimy dalej. Kosmetyk ma delikatny zapach, całkiem przyjemny. Peeling ma gęstą, zwartą konsystencję, w masie znajduje się dużo drobinek z łupinek orzechów. Jest to kosmetyk gruboziarnisty, więc osoby z delikatną cerą powinny uważać. Ja na szczęście zbytnio nie muszę ;). Preparat łatwo się rozprowadza na zwilżonej skórze, dzięki temu zabieg nie jest kłopotliwy :). Również zmywanie nie przysparza trudności. Jeśli chodzi o działanie to kosmetyk pozytywnie mnie zaskoczył, jestem z niego bardzo zadowolona. Po peelingu moja cera jest wyraźnie gładsza, a także świetlista. Kosmetyk dobrze usuwa martwy naskórek i nie podrażnia mojej skóry. W zupełności spełnił moje oczekiwania :). Jego cena to ok. 12 zł.
Znacie ten peeling? Podzielacie moje zdanie na jego temat?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...