niedziela, 10 listopada 2013

Targi kosmetyczne w Krakowie

Kolejny raz przyjechała do mnie Angel i znów robiłyśmy coś fajnego :). Tym razem wybrałyśmy się na targi kosmetyczne. Mój bilet kosztował 30 zł, upoważniał mnie tylko do wejścia na targi. Troszkę drogo jak na mój gust, ale nigdy wcześniej nie byłam na targach kosmetycznych więc chciałam zobaczyć jak to wygląda ;). 
Odbiór wydarzenia mogła zakłócić moja choroba, strasznie się czułam :(. Na targach było pełno ludzi, tłoczno i gorąco. Znalazłam kilka ciekawych stoisk, ale szczerze mówiąc nie poruszyły mnie zbytnio. Największą moją uwagę przykuły pędzle Maestro. Bogaty wybór i przystępne ceny :). Kupiłam 3 pędzelki i jestem bardzo zadowolona :). Stoisko OPI było oblegane, nastałyśmy się w kolejce, coś tam kupiłyśmy, ale nie poszalałyśmy zbytnio. Jakimś cudem jestem odporna na uroki lakierów do paznokci ;). Poznałam markę Bernard Cassiere, otrzymałam próbki odpowiednie do mojej cery. Całkiem ciekawe kosmetyki :). Moim hitem targów było badanie żywej kropli krwi. Słyszałyście o nim? Ja od dłuższego czasu się zastanawiałam nad nim, a tu nagle nadarzyła się okazja :). Na razie nie będę wchodzić w szczegóły, powiem tylko, że moja dieta bardzo się zmieni. Rozczarowaniem był brak bankomatu :(
Teraz trochę zdjęć i moje targowe łupy :)

Muszę ją mieć! Szkoda, że nie było możliwości zapłacić kartą


Mani na sylwestra :D



Maestro <3

Stoisko Bernard Cassiere
 
Moja zasyfiona krew :(

Posklejane krwinki :(

To przyniosłam do domu :)


29 komentarzy:

  1. Tragicznie nie jest, wszystko do naprawienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, już sobie szukam miejsca na cmentarzu ;)

      Usuń
  2. Lepiej mnie tam nie wpuszczać bo obsypie konto z kasy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzelki! Lakiery! Aaaa.... Dobrze, że mnie nie było, bo żarłabym tynk ze ścian do końca roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W zeszłym roku w Sosnowcu kupiłam sporo pędzli Maestro, mieli rewelacyjną ofertę, a dodatkowo wynegocjowałam większy rabat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie też się opłacało :D szkoda, że nie miałam więcej kasy :)

      Usuń
  5. to są skarpetki peelingujące? ile kosztowały? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdraszczam opików, ja mam na ich punkcie niezdrową obsesję sama nie wiem czemu. nie przejmuj się krwią tak strasznie, będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że będzie ;) Co mnie nie zabije to mnie wzmocni ;)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem tych skarpetek peelingujących, chętnie bym sobie takie sprawiła

    OdpowiedzUsuń
  8. Kosmetyki Bernard Cassiere nie są takie fajne jak się wydają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Szkoda, zapowiadały się naprawdę fajnie

      Usuń
    2. Niestety ;/ są drogie, ale bez rewelacji w działaniu ;/

      Usuń
    3. Hej a pracujesz na bernard cassiere?możesz coś więcej napisać o tej firmie?bo poznałam ją właśnie na targach i chciałam kupić parę linii.jeśli coś wiesz więcej to napisz proszę:-)pozdrawiam

      Usuń
  9. Ja targi w Wawie przegapiłam i do tej pory pluję sobie w brodę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, ta seria arganowa do włosów jest cały czas dostępna w TK- Maxxie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, super :D Muszę mieć tą odżywkę :D

      Usuń
  11. Pędzle!!! Mam do nich wielką słabość. No i czekam na post o krwi. Sama z chęcią przeszłabym takie badanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam az napiszesz o tym zestawie Almea Baby Foot, jestem bardzo ciekawa!
    Wpadnij do mnie, zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...