środa, 20 listopada 2013

Cosmabell foot peel

Skarpetki peelingujące to produkt, który chciałam wypróbować już od dłuższego czasu. W końcu nadarzyła się okazja do testów. W moje rączki (a właściwie na moje stópki) trafiły skarpetki marki Cosmabell. Dziś podzielę się z Wami wrażeniami i opowiem o efektach zabiegu :).
Opakowanie produktu jest estetyczne, informacje zawarte na nim są podane w czytelny sposób. W kartoniku znajduje się foliowe opakowanie zawierające skarpetki :).
Aby przystąpić do zabiegu należy przeciąć folię wzdłuż oznaczenia na górze skarpetek. Następnie skarpetki lądują na stópkach, a przy pomocy samoprzylepnych pasków możemy dopasować produkt to wielkości stóp. Ja na to założyłam jeszcze grube skarpety by wzmocnić działanie :). I tu pojawiło się rozczarowanie... Kurczę, w skarpetkach można normalnie funkcjonować. Nici z dwugodzinnego relaksu ;). W trakcie zabiegu zrobiłam pranie ;). Po przepisowych 120 minutach zdjęłam skarpetki i zmyłam resztkę żelu ze skóry. Stopy były pomarszczone, a ja czekałam... Na następny dzień zaczęło się powoli łuszczenie. Na pierwszy ogień poszły grzbiety stóp i paluszki. Łuszczyły się intensywnie przez 3 dni, następnie zaczęły się łuszczyć podeszwy. Cały proces zamknął się u mnie w 8 dniach. W rezultacie moje stopy stały się gładkie i mięciutkie :D. Naprawdę polecam taki zabieg :D. Skarpetki możecie kupić na stronie Cosmabell, ich cena to 79 zł. Czy to drogo oceńcie sami, w każdym razie produkt działa tak jak powinien. A teraz zdjęcia (stóp nie pokażę za żadne skarby świata, wybaczcie).





6 komentarzy:

  1. Przydałby mi się taki zabieg:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiele dobrego o tym slyszalam trzeba keidys wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeee no, fajna sprawa! :D chcę to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wynalazek ;) Też planuję się niedługo na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja powiem tak, dopóki nie zaczęłam stosować maseczek peelingujących, skarpeteczek itp. miałam stopy całkiem, całkiem. Zbliżało się lato, coraz częściej odkrywałam stópki, pomyślałam sobie: aaaa wygładzę je jeszcze bardziej ;) efekty faktycznie fajne, ale niestety nagle skórka na stopach zaczęła rogowacieć, stały się bardziej suche, na dzień dzisiejszy muszę używać codziennie kremu do stóp, i częściej bawić się w pielęgnację typu peel. Częściej tzn raz w tygodniu, moczenie i maseczki...Nie wiem czy tylko u mnie się tak dzieje, czy to zbieg okoliczności po prostu. Pozostaję sceptyczna i daleka od polecania takich zabiegów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...