piątek, 20 września 2013

Choruję

Wczoraj od rana swędziały mnie ręce, małam jakieś bąble... Do wieczora rozeszło się na całe ciało. Bez kitu, gdybym była w Krakowie to grzecznie bym to przeczekała (jak większość chorób)... Ale byłam w Częstochowie i mama pojechała ze mną do apteki po calcium. Farmaceutka nie chciała zarobić (albo była pzewidująca), nic nam nie sprzedała i wysłała na pogotowie. Po wyjściu myślałam, że pojedziemy prosto do rodziców Ukochanego, a tu niespodzianka! Mama pojechała ze mną na pogotowien O.O Badania, zastrzyki, recepta... Wróciłyśmy do apteki, w sumie wydałyśmy 100 zł. Do niedzieli utknąłam w Częstochowie i na zastrzyki marsz. Ojoj! A w domu bym po prostu przeczekała...


19 komentarzy:

  1. też to kiedyś miałam :/ pani doktor powiedziała, że to na tle nerwowym, kazała pić wapno i przepisała Zyrtec - po jednej tabletce wszystko mi przeszło :)
    życzę nie swędzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ponoć coś zjadłam... Podejrzany jest jogust truskawkowy (truskawki mnie czasami uczulają) O.O Mi na razie przechodzi i wraca :(

      Usuń
  2. Czytałam właśnie na Facebooku co się z Tobą dzieje i szczerze współczuję. Ja nienawidzę jak mnie cokolwiek swędzi, a jeśli dopadłaby mnie taka alergia jak Ciebie to chyba bym oszalała :) Trzymaj się dzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już jest lepiej :) Dzisiejszy zastrzyk pomógł, chociaż chyba mam wszystkie mo,żliwe skutki uboczne ;)

      Usuń
  3. Mądra farmaceutka że wysłała na pogotowie, to się mogło gorzej skończyć. Silne masz leki ale pewnie pomogły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapomniałam, dużo zdrówka. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...