czwartek, 15 sierpnia 2013

Glov hydro demaquillage - magiczna ściereczka

Pucu pucu, chlastu chlastu, nie mam rączek jedenastu... Tak się zaczynała wkurzająca reklama magicznych ściereczek do sprzątania, którą można było usłyszeć w hipermarketach ;). No cóż, jakoś mnie nie zachęciła do zakupu ;). Koniec wprowadzenia, przejdźmy do konkretów, w końcu nie o sprzątaniu będzie dziś mowa ;).
Ściereczkę GLOV zobaczyłam po raz pierwszy na blogu Angel. Pierwsza moja myśl była taka: "co to takie ładne?". Gdy już się dowiedziałam to pomyślałam "e tam, co mi tu kity wciskać będą, że niby sama woda zmyje mocny makijaż? taaaa, akurat". W moim życiu zdarzało się, że próbowałam zmyć sam tusz nasączonym wodą płatkiem... Nic dobrego z tego mi nie wychodziło, dlatego też do GLOV byłam nastawiona sceptycznie (bo w końcu co niby mogli tam wykombinować?).
Zbieg okoliczności sprawił, że magiczna ściereczka do demakijażu trafiła także do mnie (wersja comfort). Nie miałam innego wyjścia, musiałam wypróbować... Kurczę, coś jednak wykombinowali! To działa! Zmoczyłam GLOV wodą i za jej pomocą usunęłam pełny makijaż (tusz, liner, cienie, podkład itd.). Następnie uprałam ściereczkę mydłem (czyści się o wiele łatwiej niż różowe jajko :D) i zostawiłam do wysuszenia. Następnego dnia powtórzyłam całą operację... I kolejnego... Tym sposobem używam GLOV już od 2 tygodni i nadziwić się nie mogę ;). Producent twierdzi, że mojej ściereczce zostało jeszcze ok. 3 miesiące życia. Ciekawe jak to będzie wyglądało w praktyce. Na razie mogę powiedzieć, że GLOV naprawdę działa, jest ekologiczna, oszczędza miejsce, ładnie wygląda i jest gadżeciarska :].
Na stronie Phenicoptere dowiaduję się, że włókna GLOV mają kształt rozgwiazdy, co umożliwia demakijaż za pomocą samej wody. Niech im będzie ;). Ściereczka w wersji comfort kosztuje 49,99 zł, jest jeszcze mała GLOV on-the-go w cenie 39,99 zł. Ta druga jest idealna w podróży i myślę, że w przyszłości zagości w mojej podróżnej kosmetyczce. Znacie GLOV? Co myślicie o takich innowacyjnych rozwiązaniach?



20 komentarzy:

  1. ostatnio dostałam w prezencie inną- ma całkiem inne włókna- nie spotkałam sie jeszcze z takimi do tej pory...wiem, że kosztowala ok 50 zł mojego ofiarodawcę:) ale...nie lubie jej:) wole moja szczotkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem jej strasznie ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę i bardzo mnie to zaciekawiło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale jestem bardzo ciekawa ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie. A mnie zastanawia, kiedy pojawi się w "chińczyku" jej podróba ;) Wypróbowała bym (oryginał) bo jakoś tak brzmi jak opowieści s-f ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trochę to potrwa ;) Na razie nie jest jeszcze taka popularna ;)

      Usuń
  6. Nie znam, ale ciekawa jestem jaka ona jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zadziwiająco fajna, ale najlepiej samemu się przekonać :)

      Usuń
  7. swietnie wyglada :) chetnie bym ja wyprobowala :))
    bede cie obserwowac, podoba mi sie tutaj :)
    jesli znajdziesz chwilke, zapraszam do siebie. dopiero zaczynam, ale moze cos cie zainteresuje.. ;)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam wersję podróżniczą i owszem makijaż ładnie się zmywa, ale mam obawy co do reszty. Czy to jest higieniczne ? Teraz suszę ja na balkonie, ale zimą ? będzie siedliskiem dla bakterii! Mimo, że makijaż świetnie schodzi to zdecydowanie bardziej wolę micelek + płatki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyyy, nie za bardzo rozumiem? To chyba tak jak z ręcznikami :)

      Usuń
  9. Niepozorna, a daje radę - szczerze mówiąc jestem zaskoczona :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już kupiłam swoją kolejną GLOV :) Jakby ktoś chciał to kupon LOVEGLOV daje 20% rabatu na zakup GLOV i jeszcze jest ważny do końca sierpnia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...