niedziela, 7 lipca 2013

Salvador...

Dziś rano leżał w klatce. Już jest z Vincentem :(. Nie wiem co się stało, wczoraj przed snem głaskałam go po nosku, kicał radośnie, wszystko było w porządku... Moje karmelkowe maleństwo ;(


15 komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...