wtorek, 16 lipca 2013

Podstawy pielęgnacji z Decubal

W maju w moje łapki trafiły dermokosmetyki Decubal. Wszystko dzięki fejsbukowej akcji marki. Zestawy kosmetyków trafiły do 1000 osób, i nie były to jakieś tam próbki, czy coś, każdy dostał wszystkie kosmetyki w pełnowymiarowych opakowaniach. Szacun Decubal!
Pora na pierwsze recenzje. Postanowiłam zacząć od kosmetyków, które stosuję do twarzy. Jest to nawilżająca pianka do mycia twarzy oraz odżywczy i intensywnie nawilżający krem do twarzy. W mojej paczce od Decubal był jeszcze krem do cery dojrzałej, ale przekazałam go do testów mamie, na razie mogę powiedzieć, że bardzo go polubiła, podoba jej się opakowanie z pompką i zauważyłam, że nosi go w torebce :). Na gościnną recenzję mojej mamy przyjdzie jeszcze czas ;).
Pianka... Jak ją zobaczyłam to pomyślałam "pewnie znowu takie niby nadmuchane coś co znika jeszcze przed nałożeniem na twarz". Jakże się myliłam! Kosmetyk zamknięty jest w 150 ml opakowaniu z dyfuzorem, który go nam "nadmuchuje" ;). Powstała pianka to naprawdę PIANKA! Gęsta i kremowa, nie ma nic wspólnego z kosmetykami tego typu, które wcześniej miałam okazję stosować. Mycie twarzy to prawdziwa przyjemność. Masując skórę mam wrażenie, że kosmetyk jest bardzo tłusty, ale to tylko złudzenie, pianka jest beztłuszczowa! Dzięki tej wyimaginowanej tłustości czuję, że wszelkie zabrudzenia z twarzy zostały dokładnie rozpuszczone i usunięte. Po spłukaniu kosmetyku skóra jest czysta, delikatnie nawilżona i świeża. Moja babcia twierdzi, że po jej użyciu cera jest też gładsza (całą rodzinę sterroryzowałam tym kosmetykiem, lubię dzielić się tym co dobre). Przyznam Wam się, że w przeszłości mycie twarzy było dla mnie nieprzyjemne. Zazwyczaj coś szczypało, odczuwałam dyskomfort, a skóra była ściągnięta. Teraz, dzięki kosmetykowi Decubal, wszystko się zmieniło! Pianka jest dla mnie totalnym hitem, na stałe zagościła w mojej łazience.
Kremik również mnie zaskoczył. w plastikowym słoiczki znajduje się 75 ml kosmetyku o lekkiej konsystencji. Po nałożeniu na twarz byłam nastawiona sceptycznie, krem wydał mi się po prostu za lekki, myślałam, że nie podoba moim wysuszonym policzkom. Okazało się jednak, że dał radę! Moja cera została nawilżona, wysuszone placki zniknęły! Wiecie co jest najlepsze? Po pierwszej nocy z kremem ze zdziwieniem zauważyłam, że wszystkie "dziwne rzeczy" na twarzy zaczynają się goić. Myślałam, że to zbieg okoliczności, ale nie! Kosmetyk bardzo wspomaga proces gojenia, a moja cera z dnia na dzień wyglądała lepiej! Krem bardzo mi odpowiada i na pewno będzie często gościł na mojej twarzy jako podstawa pielęgnacji.
Oba kosmetyki podsumuję krótko: są fajne! :) No dobrze, może trochę więcej napiszę: stosując je zauważyłam, że wygląd mojej cery wyraźnie się poprawił! Teraz jest bardziej zrównoważona, nie sprawia mi już tak często niemiłych niespodzianek (wcześniej jak wstawałam i szłam do lustra to mogłam zgadywać czym tym razem mnie zaskoczy, teraz jest o wiele bardziej przewidywalna ;)).

I jeszcze jedno! Zauważyłam, że składy kosmetyków są napisane "pełnowymiarową" czcionką, a nie drobnym druczkiem, jak to zazwyczaj bywa. Podoba mi się to :).


Widzicie? Wszystko czarno na białym dużą czcionką :)

12 komentarzy:

  1. Pianka jest fajna, nawet bardzo. Na pewno wrócę do niej. O wiele lepsza niż Pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pianki Pharmaceris, ale szczerze mówiąc nie zamierzam eksperymentować, Decubal rządzi :)

      Usuń
  2. Walnęłaś takę reklamę, że mimo iż słyszę o tej firmie pierwszy raz to się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od pianki :D Na pewno będziesz zadowolona :D

      Usuń
  3. Również jestem w gronie 1000 szczęśliwców ;) Ale na recenzje się jeszcze nie zebrałam. Na razie używam kremu pod oczy i jestem mile zaskoczona jego działaniem. Mam wrażenie, że płytkie zmarszczki zostały wypchnięte, a skóra się ujędrniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle jestem pod wrażeniem tej akcji :)

      Usuń
  4. fajna :) i kusi :) pozdrów babcię ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...