piątek, 19 lipca 2013

Dzień z Mary Kay

Wczoraj byłam w Częstochowie, a czas tam spędzony wykorzystałam w 110 % :). Nie będę się zbytnio rozpisywać w temacie bo czas mnie goni... Wiecie co jest jutro ;). Zdam Wam więc taką krótką relację.
Większość dnia zagospodarowała nam marka Mary Kay ;). Po przyjeździe, wraz z Angel, udałyśmy się do biura Izabeli Deski - doradcy ds. pielęgnacji skóry i wizażu Mary Kay. Mieści się ono w Częstochowie przy ul. Krakowskiej 26 b (na pierwszym piętrze). Jeśli macie po drodze i chcecie na własnej skórze przekonać się jak działają kosmetyki Mary Kay to zachęcam do udania się tam :). Wykonałyśmy zabieg satynowe dłonie oraz pielęgnację twarzy. Miałyśmy też dopasowany idealny podkład :). Największym odkryciem dla mnie była jednak maseczka do ust Satin Lips :). Fajnie peelinguje usta, a drobinki trzymają się na swoim miejscu (nie zabrudzają klawiatury ;)). Tym akcentem zakończyłyśmy pierwszą część atrakcji i byłyśmy przygotowane na wieczorny program ;). O 18 udałyśmy się do Boulangerie na warsztaty makijażowe z Mary Kay. Naturalna kolej rzeczy po pielęgnacji ;). Na miejscu czekała na nas Stri-linga <3. Blogerki podbijają Częstochowę ;). Wróćmy do Mary Kay... Kolorówka tej marki dość poważnie mnie zainteresowała. Na zdjęciach możecie zobaczyć jaką pigmentację mają ich cienie :). W czasie wieczoru miałyśmy okazję obserwować wizażystki w akcji, a także zapoznać się z akcesoriami kuchennymi Tupperware. Tego się nie spodziewałam na spotkaniu makijażowym. Bez kitu, nie jestem maniakiem gotowania, w mojej lodówce jedyne czego jest sporo to lód (mam urwane drzwi od zamrażalnika), ale jednak myślę, że kilka pojemniczków poprawiłoby jakość mojej egzystencji :). Jeśli chcecie sprawdzić czy u Was też się przydadzą to możecie udać się do siedziby firmy w Częstochowie (al. NMP 71/13), w poniedziałki o 17:30 będą tam czekać na Was atrakcje i niespodzianki ;). W prezencie do Tupperware dostałyśmy uroczą malutką śniadaniówkę, którą tak właściwie można wykorzystać na wiele sposobów :). Zobaczcie jak zagospodarowała ją Stri-linga :). Zdecydowanie wczoraj spędziłyśmy całkiem przyjemny wieczór! :)
Używacie kosmetyków Mary Kay? Lubicie je? A co sądzicie o Tupperware? Strasznie mnie kusi pojemnik na ser, może macie i możecie mi napisać czy on faktycznie się sprawdza?


pielęgnacja

kolorówka...
...w akcji

perfumy


takie maleństwo, a tyle zmieści! :)

9 komentarzy:

  1. fajnie też bym chciała zobaczyć mary kay od kuchni

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo często jestem na tej ulicy, a nie wiedziałam, że tam coś takiego się znajduje. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że mam tak daleko do Częstochowy, świetne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ! Chyba kiedyś się skuszę i choć nie mam blisko to wpadnę to Częstochowy bo bardzo chciałabym poznać blogerki osobiście ! I dyskutować :) z pewnością wiele mogłabym się od was nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!
    Ciekawa jestem kosmetyków Mary Kay, jak na razie nie miałam z nimi styczności

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...