wtorek, 4 czerwca 2013

Pierwszy raz z naklejkami na paznokcie

W czasie promocji w Rossmannie kupiłam sobie między innymi naklejki na paznokcie. Był to zakup spontaniczny, wybrałam te marki Lovely ponieważ były tanie (zapłaciłam ok. 5 zł) i w razie klęski mogłam przeboleć taką stratę, a poza tym wzór w dwiazdki przypadł mi do gustu. W końcu nadszedł długi weekend, kilka dni bez sesji (podczas sesji zazwyczaj muszę mieć paznokcie nude), w związku z tym postanowiłam wypróbować "nail fashion stickers" (bez kitu, powinni zabronić takich nazw ;)). Nakładanie naklejek okazało się łatwiejsze niż myślałam. Są one dość grube i "mocne", nie rwą się i można nimi swobodnie manipulować przy nakładaniu. Po przyklejeniu opiłowałam wystające końcówki i pokryłam paznokcie top coatem od Eveline. Manicure najlepiej wyglądał pierwszego dnia, kolejnego już delikatnie starł się na końcach, aczkolwiek nie wyglądało to źle. Naklejki usunęłam 3 dnia. Na pewno jeszcze skorzystam z takiego rozwiązania zdobienia paznokci. Jest to wygodne i efektowne. Z trwałością trochę gorzej, ale do przyjęcia :). Miałyście takie naklejki? Co o nich myślicie?




27 komentarzy:

  1. Osobiście nie miałam ale patrząc na efekt warto wypróbować :) Fajna alternatywa na imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sobie jeszcze kiedyś sprawię je właśnie na imprezę :)

      Usuń
    2. Ja też myślałam o takim imprezowym mani :)

      Usuń
  2. Również się cieszę że Cię poznam, tym bardziej że nie znam praktycznie każdej z Was. Ufam, że będzie super.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze okazji wypróbować naklejek na paznokcie, ale cena tych z Rossmanna zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, za te kilka zł warto zaryzykować ;)

      Usuń
  4. Fajnie wyglądają te gwiazdki, chociaż jak dla mnie to więcej roboty jest z przykeljaniem niż z samy malowaniem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie cierpię malować więc dla mnie są fajnym rozwizaniem :)

      Usuń
  5. Wzór niezobowiązujący nazwałabym to delikatnie :) taki na weekend :P i do młodzieżowej stylizacji :) Naklejek nigdy nie używałam. Dobrze, ze piszesz, ze to takie łatwe, nie będę się bała ich kupi a w konsekwencji użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz do moich spodni w paski i pracy na 3-dniowym festiwalu ;)

      Usuń
  6. na paznokciach wyglądają świetnie te naklejki

    OdpowiedzUsuń
  7. moja przygoda rozpoczęła się i zakończyła na tych co dostaliśmy na spotkaniu w Krakowie.... przyklejanie było straszne ale sam efekt całkiem spoko ale... do momentu nałożenia topu na nie....dramat;( i stwierdziłam, że daje sobie spokój z naklejkami.... ale skoro mówisz, że te są grubsze i przyjmują top;) to się skuszę;P gwiazdki świetnie wyglądają na tej czerni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te moje całkiem fajne były, łatwo się nimi manipulowało, jak jedną koślawo przyłożyłam to dało się delikatnie odkleić i poprawić :). Top nic im nie zrobił... Mówisz, że tych ze spotkania topem lepiej nie pokrywać? Co się z nimi stało?

      Usuń
    2. zaczęło je ściągać tak dziwnie i lakier puszczał;( jeden dzień się w nich przemęczyłam....... a poza tym strasznie się rwały.... nie fajnie

      Usuń
  8. Fajnie wyglądają te naklejki!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mialam z donegala , to nawet ich sie nalozyc nei dało;/

    OdpowiedzUsuń
  10. maja jakies inne wzory? chetnie sie im przyjrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam było, jakieś panterki na pewno, co więcej nie wiem ;)

      Usuń
  11. Fajnie Ci wyszły. Ja mam, ale jeszcze nie używałam. :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...