wtorek, 18 czerwca 2013

Minerały Amilie

Mój pierwszy kontakt z kosmetykami mineralnymi miał miejsce dawno temu, gdy owe dopiero wstępowały nieśmiało do Polski. Początki były trudne, słoiczek z proszkiem, bez żadnego siteczka. Może i te podkłady były dobre, ale fakt, że większość rozsypywała się dookoła, przy okazji brudząc wszystko co się da, skutecznie mnie zniechęcił do mineralnych eksperymentów. Gdy na spotkaniu blogerek otrzymałam podkład (kolor biscuit) i róż mineralny (kolor coconut shell) Amilie, miałam mieszane uczucia. Z jednej strony byłam ciekawa, bo dawno takich kosmetyków nie używałam, z drugiej po prostu bałam się bałaganu ;). W praktyce okazało się, że niepotrzebnie! Pojemniczki zostały wyposażone w wygodne, zamykane siteczka :). Mogłam skoncentrować się na kosmetyku, a nie na tym by go nie rozsypać ;). Kosmetyki Amilie w pełni doceniłam w momencie, gdy moja twarz była bardzo zmęczona po fotograficznym makijażu. Matujące podkłady silnie wysuszają moją cerę, potrzebowałam chwili wytchnienia... I właśnie to dały mi minerały! Całkiem dobre krycie (mowa o podkładzie, mogę się obyć bez korektora), ujednolicenie cery, zmatowienie, a wszystko to bez wysuszenia. W końcu mogę powiedzieć, że przekonałam się do kosmetyków mineralnych! :) Minerały Amilie mają estetyczne opakowania, duży wybór kolorów (dobrze opisanych), a ich cena jest bardzo rozsądna :). Cena podkładu to 36 zł za 5 g, a różu to 29 zł za 4 g. Koniecznie muszę sobie kupić jakiś róż z serii rozświetlającej i zainwestować w dobre pędzle do minerałów :). Kosmetyki Amilie można kupić tu (klik). Oprócz podkładów i róży, w ofercie są jeszcze korektory i pudry.




Po lewej róż, po prawej podkład

29 komentarzy:

  1. nie słyszałam o tej firmie ;) może wypróbuję ;)

    http://percepcja1.blogspot.com/2013/06/rozdanie.html
    Zapraszam tu na konkurs :)


    E. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie miałam kontaktu z kosmetykami mineralnymi

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak się sprawdzają pigmenty mineralne? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są, takie bogate kolory :D. Fiolecik uwielbiam! Dzięki :*

      Jak się trochę wyrobię w malowaniu (bo nadal nie potrafię...) to nawet zdjęcie dam :)

      Usuń
  4. ja myslalam ze sie nei sprawdza na cerze mieszanej a tu prosze;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć minerały wszędzie się sprawdzają ;)

      Usuń
  5. mam ochotę na podkład, ale boję się, że źle dobiorę odcień :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Słonko, a nie jest na odwrót? Róż po lewej a podkład po prawej? Chyba, ze ten podkład faktycznie taki ciemny.
    Zastanawiałam się dzisiaj nad zakupem Coconut Shell w roli broznera, myślisz, że mógłby się sprawdzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, faktycznie :D Kurczę, najpierw napisałam, że po lewej róż, ale potem zmieniłam na podkład bo coś mi się wydało ;). Nie wiem jakim cudem ;) No powiem Ci, że ja właśnie jako bronzer do modelowania twarzy go używam ;)

      Usuń
    2. Ooo to super!
      Bardzo, bardzo się u mnie te minerałki sprawdzają. Mam 2 podkłady Ivory i Creme Brulee i używam ich w zależności od tego czy bledsza jestem czy samoopalona :) albo je mieszam.
      Mam korektor Light, który świetnie się sprawdza jako rozjaśniacz pod oczami ( ale dla Ciebie może być za jasny) i róż Dusty Pink - rozświetlający i cudny.
      Chodzą za mną inne rozświetlające róże i właśnie Coconut Shell jako bronzer.
      Tylko portfel muszę na to przyszykować :)

      Usuń
    3. Właśnie na ten róż poluję :D :D :D Ale też najpierw podtuczę portfel ;)

      Usuń
    4. Na Dusty Pink?
      Hmm... Ty masz ciemną cerę, może być trochę mało widoczny na Twojej buźce. Chyba, ze bardziej jako rozświetlacz. Żałuję, ze miałam próbki podkladow a nie róży :)
      Zapraszam na kawę to sobie zerkniesz na niego.

      Usuń
    5. Tak, ja lubię takie rozświetlone delikatnie policzki więc chyba by mi pasował ;). Na kawę to ja bardzo chętnie :D Przy okazji zobaczysz sobie ten mój róż :)

      Usuń
    6. Używam Dusty Pink namiętnie ostatnio, a jako bronzerka tego z Golden Rose - też się fajnie sprawdza, ale ma delikatne drobinki a chciałam coś całkiem matowego na bronzer.
      Musimy się koniecznie umówić :)

      Usuń
    7. No, ten z GR całkiem do rzeczy jest :) Też szukam matowego bronzera o ładnym kolorze :D. Aaa, jakby co to mi zostało jeszcze trochę likieru kawowego... :D :D :D Tak delikatnie kuszę ;)

      Usuń
    8. Nie, nie.. jak już coś to ja na pewno zmotoryzowana będę :)
      Zastanawiałam się też nad Honolulu W7 albo oryginalną Hoola Benefitu, ale jakoś tak się nie mogłam nigdy zdecydować. Chyba jednak te Amilie wygrają :)

      A jeżeli o rozświetlacze chodzi... zakochałam się w Soft & Gentla MACa - muszę go kupić, po prostu muszę! Jest idealny!

      Usuń
    9. Oj, szkoda :( Ten likier taki dobry... A jak sobie robię drinka z mlekiem... <3 :D ;)
      Ja też się nad tymi zastanawiałam, ale nie wiem gdzie kupić W7, a Benefit mnie trochę cenami odstrasza aktualnie ;)
      Muszę obczaić ten MACowy rozświetlacz :D

      Usuń
    10. W7 to w necie, pełno tego w sklepach internetowych i allegro. No właśnie Benefit mnie też odstrasza cenowo i jak coś to chyba na zamienniczek się skuszę z W7, bo jest 10 razy tańszy prawie.

      Usuń
    11. Kurczę, a mi się tak ciężko zebrać do zakupów przez net ;) Szczególnie teraz gdy mam upośledzone konto bez haseł jednorazowych ;)

      Usuń
  7. a ja tak liczyłam, że mi podejdą ;( i niestety nie jest moja skóra stworzona do minerałów;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda, minerały fajnie dają odsapnąć mojej skórze ;)

      Usuń
  8. sypkie kosmetyki mineralne nie przemawiają do mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham minerały,
    tych nie znam jeszcze

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...