poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bath & Body Works twilight woods

Od jakiegoś czasu na mojej umywalce gości bohater dzisiejszego postu. Z nazwy jest to mydło, ale jak dla mnie jest to coś więcej. Kosmetyk znajduje się w butelce z pompką. Jej pojemność to 259 ml. Nie jest to jednak kolejne mydło w płynie, kosmetyk w butelce ma płynną konsystencję, a po wyciśnięciu zamienia się w pianę. Jedno naciśnięcie pompki dozuje ilość kosmetyku wystarczającą na umycie rąk. Pianka ma bogaty,  drzewny, słodki zapach. Taki ciepły, idealny na zimę, ale teraz też się sprawdza ;). Woń zdecydowanie kojarzy mi się z Angel ;). Jeśli chodzi o działanie to faktem jest, że kosmetyk myje ;). Do tego nie zauważyłam żeby wysuszał skórę dłoni. Jego stosowanie jest bardzo przyjemne. A teraz pora na hit - pianka moim zdaniem nie jest jedynie mydłem, to także perfumy dla dłoni! Zapach utrzymuje się na skórze przez długi czas. Co więcej, woń wyczuwam również od innych osób, które umyły ręce pianką, i to z pewnej odległości, nieźle co? Przy zwykłym mydle nie ma na to szans ;). Chętnie wypróbuję inne wersje zapachowe :). Cena mydełka to 29 zł. Zapraszam na fanpejdż marki!


10 komentarzy:

  1. hhahahaha :D a to dobrze Ci się kojarzę :D Uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja wiem wszystko, prawie tak jak ta cyganka z kwadratów ;)

      Usuń
  2. to najlepsze "cos "do mycia jakie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj uwielbiam i dozuje ostrożnie bo też stwierdziłam, że na zimę będzie idealne;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi świetnie :) Szkoda, że nie mam do tej firmy dostępu :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...