środa, 15 maja 2013

Nie lubię ładnych chłopców ;)

No dobrze, może dla niektórych robię wyjątki ;). Jeśli zaś chodzi o muzykę to uwielbiam tą brzydką! Dziś na tapetę biorę Joy Division, po prostu ich uwielbiam :D. Mogę słuchać w kółko całą dobę! Ich perkusista, Stephen Morris, to mój idol. Uwielbiam to co on wyczynia. Mam takie skryte marzenie by choć zbliżyć się do jego mistrzostwa na perkusji... Wczoraj podczas sesji miałam okazję chwilę sobie pograć... Strasznie brakuje mi w Krakowie perkusji, naszej nie możemu tu przywieźć :( Na perkusji akustycznej nie da się grać cicho, a przypuszczam, że sąsiedzi są bardziej wyrozumiali dla trąbek i skrzypiec, niż dla mojego instrumentu :(. Kiedyś sobie kupię elektroniczną i już nikt mi nie zabroni ;). Marzenie :)


2 komentarze:

  1. znajomy kupił tą perkusję elektorniczną, ale po pół roku stwierdził, ze to jednak nie to, a zbierał na nią dwa lata

    teraz stoi w jego studiu jako gadżet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam wyjścia... :( Możesz zapytać znajomego czy nie chce odsprzedać?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...