niedziela, 7 kwietnia 2013

Powernisażowo

Już po! Tyle pracy, jeszcze więcej stresu, ale chyba wszystko poszło dobrze! :) Nawet mowę walnęłam (aż strach się bać), Ukochany twierdzi, że nawet mi wyszło. Zdjęć będzie mało bo nie chcę pokazywać gości... A rozmazywanie twarzy średnio mi się podoba ;). A poza tym ja się wstydzę nadal. o!

Na godzinę przed. Zagryzam stres wafelkiem ;)

Przerażona ja na tle ściany z moimi pracami

Przed lokalem Nadal przerażona ;)

W trakcie przemowy! Jaka bogata mimika i gestykulacja :D

8 komentarzy:

  1. A ja tam wcale przerażenia nie widzę - wyglądasz super! Prosim o więcej zdjęć, a co! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no dobra, powycinam ludzi i będzie więcej ;)

      Usuń
  2. dobrze wyglądasz w czerni i bieli na tle ceglanej ściany...tematyka obrazów architektoniczna to musi mi sie podoba :D Wszystko na plus :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też przerażenia nie widzę ;) Ładnie wyglądałaś :) Btw. pozdrawiam żonę mojego kolegi z liceum :D (po skojarzeniu paru faktów to odkryłam - K. zprosił mnie przez fb na wernisaż, ale nie dałam rady, bo dopiero dziś wróciłam do Polski :D jaki ten świat jest mały, malutki..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. No cóż, Częstochowa jest szczególnie mała, ale już zaczynam zauważać małość Krakowa ;). Pozdrawiamy również

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...