poniedziałek, 4 marca 2013

Wino. W teorii i w praktyce.

 Jak wiecie sponsorem spotkania blogerek był producent win Carlo Rossi. Z doświadczenia wiem, że wieczory przy winku należą do miłych, więc w tym przypadku nie mogło być inaczej ;). Z resztą zobaczcie same.



Korkociąg "pomocnik kelnera", pozwala delikatnie wyrównać ciśnienie wewnątrz butelki, muszę w końcu sobie taki sprawić! Pamiętajcie też, że kapturek trzeba odciąć, nie ma nic gorszego niż wkręcanie w niego korkociągu i rozrywanie na siłę :(








Tak właśnie wygląda wino w praktyce. A jak wygląda w teorii? Tak się składa, że lubię wina nawet od czasu do czasu o nich czytam (właściwie to czytam o różnych rzeczach, dlatego mam w głowie taki bałagan). Oczywiście nie jestem kiperem, po prostu smakowanie wina sprawia mi przyjemność (wina nie powinno się pić, wino powinno się smakować ;)). Żeby nikogo nie wprowadzać w błąd, ograniczę się do podstawowych informacji, co do których mam pewność ;). Wina białe wytwarza się zazwyczaj z białych winogron. Charakteryzują się świeżym, delikatnym, owocowym smakiem. Osobiście najbardziej gustuję w białych wytrawnych winach, jakim jest Carlo Rossi  Chardonnay, które bardzo mi zasmakowało na spotkaniu, i którym umilę sobie wraz z Ukochanym dzisiejszy wieczór. A tak przy okazji, chardonnay to odmiana winogron z których wyprodukowane zostało to wino. Przejdźmy do win różowych. Należą one do typu win białych, wynika to z technologii produkcji, ale nie powiem Wam o co dokładnie chodzi (nie jestem ekspertem, nie chcę nic pokręcić). Są one wytwarzane z czerwonych winogron. Wśród blogerek cieszą się dużym zainteresowaniem ;). Wina czerwone wytwarzane są z czerwonych winogron. Zazwyczaj są cięższe od win białych. Często posiadają aromaty korzenne lub balsamiczne. Czerwonym wytrawnym winem nie pogardzę, jednak częściej wybieram białe. A co to znaczy, że wino jest wytrawne? Po prostu zawiera mało cukru, lub jest go zupełnie pozbawione. No dobrze, wino już mamy... I tu pojawia się problem! Jest ono zamknięte w szklanej butelce, na dodatek zakorkowane! Jak się więc do niego dostać? Musimy odciąć kapturek, a następnie odkorkować butelkę. Potrzebujemy do tego korkociągu. Do domowego użytku najlepszym wyborem jest korkociąg "pomocnik kelnera" lub "bottlepull". Ja posiadam korkociąg dźwigniowy, który znajduje się w większości domów i też nie można mu nic zarzucić ;). Najważniejsze by spirala przeszła na wylot przez korek, jeśli jest dobrze skonstruowana to nie ma prawa go pokruszyć. Wyciąganie powinno być łagodne by ciśnienie wewnątrz butelki spokojnie się wyrównało (to nie zaszkodzi smakowi trunku). Hurra, butelka otwarta, ale to dopiero połowa sukcesu... Kwestia kieliszka jest bardzo istotna. Dobry powinien być wykonany z cienkiego szkła, dobrze wyważony i posiadać nóżkę, za która należy go trzymać (by nie ogrzewać czasy, a tym samym wina, a poza tym odciski palców nie są ozdobą ;)). Najlepiej by brzeg nie był zakończony "wałeczkiem", wtedy wino ma możliwość spłynąć na język i spotkać się z kubkami smakowymi, a my odczuwamy największą przyjemność smakowania :). Aby wino mogło rozwinąć swój bukiet należy kieliszek napełnić do 1/3 wysokości. Wtedy też wygodnie się go trzyma ;). Mamy już wino w kieliszku, pora rozpocząć miły wieczór!

A co z "resztką", która pozostała w butelce? Nie ma sensu zostawiać "na później", otwarte wino straci na smaku... Najlepiej przelać do pojemnika na kostki lodu i zamrozić. Winne kostki będą doskonałym dodatkiem do potraw (gdybym tylko miała zacięcie do gotowania).



26 komentarzy:

  1. uwielbiam różowe Carllo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi smakowało, ale wolę białe wytrawne ;)

      Usuń
  2. Hi! Lovely blog and great look! I would like to invite you to know my blog, do you like? ;) I follow you!
    www.mvesblog.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wino w praktyce to ja lubię, lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię wina, ale tylko te słodkie. :)
    Aktualnie nie pamiętam nawet jak smakują, bo dzidziuś u mnie rośnie, więc alkoholu nie pijam w ogole.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystko inne słodkie, wino o dziwo lubię jedynie wytrawne, aż mnie to dziwi ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na moim blogu wszystko jest ładne :D. Szczególnie to różowe tło :] (Karol się śmieje ;))

      Usuń
    2. noooo, właśnie zajżałam,a tu nowość :D Nie żebym nie lubiuła zmian albo różu ale te grochy były w dechę!:D A propos wina, też ostatnio przelewałam swoje i przy okazji się lekko spiłam :)

      Usuń
    3. Grochy wrócą, ale w trochę innej odsłonie, prawdopodobnie już jutro :D

      Usuń
  6. ale pyszne spotkanie musiało być :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog!
    Obserwuje :))
    Twoje słowa o maturze podniosły mnie na duchu :)) (nie dziekuje) hehe :D
    Pozdrawiam :*!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Gdybym jeszcze zmusiła się do gotowania ;)

      Usuń
    2. Gotowanie jest fajne :P Zwłaszcza gdy coś robi się szybko i jest pyszne :)

      Usuń
  9. czyżbyś uczestniczyła w prywatnym, jednoosobowym szkoleniu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu bywam czasami dociekliwa ;)

      Usuń
    2. Anuszka, to już wiemy kto dostał szkolenie indywidualne :P A my podeszłyśmy w większym gronie, a tak ciężko tłumaczyć, prawda? :D

      Usuń
  10. Carlo Rosi jest pyszne, zwłaszcza jasne różowe <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Carlo Rossi mogę się napić, ale sama nie kupuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego dnia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po zdjęciach widać, że spotkanie należało do na prawdę udanych.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja lubię czerwone, ale jak zasmakowałam różowego Carlo - rozpłynełam się :D również jest bardzo dobre, muszę go w przyszłości zakupić :) spotkanie było bardzo udane :) ciekawy wpis

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...