sobota, 9 marca 2013

Vincent 4-ever

Miałam straszny sen. Śniło mi się, że Vincent był chory, strasznie cierpiał. Było mi tak przykro, a jak się obudziłam to miałam kiepski humor... Na dodatek bolała mnie głowa i wyszła mi opryszczka. Niezbyt dobry początek soboty, szczególnie, że w poniedziałek idę na casting. Muszę się szybko pozbyć tego paskudztwa! Wróćmy do uszatego. Na szczęście ma się dobrze, a ja postanowiłam dzisiaj go rozpieszczać suszonymi truskawkami. On w zamian zapozował z moim króliczym naszyjnikiem by dziubeka, to prezent od Ukochanego na dzień kobiet. Widzicie mój plaster w żyrafy? Amputowałam sobie kawałek palca krojąc seler dla Vinca, ale dla niego wszystko! To chyba najbardziej rozpieszczony kickic na świecie. A on właśnie gryzie pręty klatki z miną psychopaty. Poza tym zdarza mu się kicać za nami po mieszkaniu, albo lizać mnie po stopach i dłoniach. Ma taki cieplutki języczek :D. Jak go nie kochać? Podoba Wam się mój nowy naszyjnik? A mój uszaty Vincent? :D





8 komentarzy:

  1. Kochany ten Vincent! Dobrze,że jego choroba to był tylko sen :) Myślałam o kupnie królika, ale chyba 2 koty, pies i chomik wystarczą.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co bym zrobiła gdyby coś mu się stało :(

      Usuń
  2. Wincent jest śliczny, zawsze marzył mi się taki Wincent, ale mama mówi, że Marcel go zje. No i ma racje. Marcel by mu pewnie żyć nie dał.
    Powiem Ci, że spokojnie cztery razy w tygodniu śni mi się, że mój Marcel wyskakuje z balkonu (mieszkam na trzecim piętrze) i ma się dobrze póki co. Więc nie masz co się martwić <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sny się ponoć sprawdzają odwrotnie więc wierzę, że Vincent mnie przeżyje ;)

      Usuń
  3. a to dlatego na górze jest kłółik.. ja miałam szynszyle kiedyś, więc dałabym radę i z królikiem.. nie lubię jednak czegoś takiego, że siedzi zwierzak cały dzień w klatce, jak u mojej znajomej, i wygląda jakby przyrósł łapkami, bo ciągle w jednym miejscu.. to dopiero koszmar musi być, tylko, że dla zwierzęcia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Vinc na szczęście cały dzień nie siedzi ;). Funkcjonuje bardziej jako pies, niż jako królik ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No to zapraszam na kawkę :P. Vincu bardzo lubi gości :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...