czwartek, 7 marca 2013

The Body Shop body butter - pierwsze wrażenie

Na początek przepraszam, że do Was nie zaglądam... Wczoraj skończył mi się internet i dopiero od poniedziałku będzie mi śmigał. Teraz muli niemiłosiernie i jedynie mogę na biedę dodać notkę (ale w bólach...), i sprawdzić pocztę na podstawowym widoku html ;).

Napiszę o maśle do ciała z The Body Shop, które dostałam na spotkaniu blogerek. Gdy je otworzyłam przy Angel to pierwszym moim skojarzeniem było "płyn do zmywania". Po pewnym czasie otworzyłam go ponownie i postanowiłam zaryzykować... O dziwo na skórze zapach wydał mi się przyjemniejszy. Niestety, Ukochany pozbawił mnie złudzeń, gdy wszedł do pokoju to od drzwi powiedział "co tak śmierdzi? tak intensywny zapach, że aż smród". Aż głupio było mi mówić, że to moje ciało. Pomyślałam, że będę go używać po tajniaku ;). Dziś rano posmarowałam nim nogi w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Założyłam spodnie i poszłam spędzać czas na sofie z Ukochanym. Gdy położyłam mu nogi na kolanach (wygodnicka bestia ze mnie) usłyszałam "co to jest? płyn do zmywania? hmm... do mycia podłóg?". No i klops. Masło fajne, ale pachnie jak detergent.



Kupiłam dziś wiele materiałów do tworzenia kołnierzyków i naszyjników... Spodziewajcie się dużej dawki nowych wytworów po weekendzie :D.
Pogoda kiepska, w mieszkaniu cały dzień ciemno... Aż się żyć odechciewa. Z tego wszystkiego postanowiliśmy iść wieczorem do kina. Bilety wygraliśmy w walentynkowym konkursie jakiś czas temu. Żeby je odebrać musimy pojawić się na godzinę przed filmem (uwielbiam ostatnie seanse), mam nadzieję, że przy okazji załapię się na jakieś wi-fi  i uda mi się dodać konkretną mięsistą notkę ;)

18 komentarzy:

  1. masełka z the body bardzo lubię ale przyznam, że to jakoś nigdy mnie nie skusiło, naprawdę tak tryfi?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocny detergent z niższej półki ;). Aż strach się bać.

      Usuń
  2. heh, mi zapachniało podobnie, dlatego wrzuciłam je na dno swojego pojemnego koszyka i będzie czekać w dłuugiej kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. znam te bóle z drewnianym interenetem :) a z TBS narazie mam eden balsam do ciała jeszcze nie używany :) czeka w kolejce na swoja kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no popatrz, a ja dziś cały post o Tobie Maleńka ;D poczytasz sobie w poniedziałek :)
    Najgorszy zapach jaki wydał TBS... masakra....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tego, że to ich najgorszy zapach, to nie wiedziałam (jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do ich sklepu, a dużo mieszających się zapachów w moich nozdrzach to mdłości murowane)- wydaje mi się za to, że to dosyć nietypowa forma reklamy, żeby promować się najgorszym zapachem wśród blogerek

      Usuń
    2. Promowali to bo to jakaś nowość na DZIEŃ KOBIET czy jakoś tak :) Ja wąchałam już kilka produktów z TBS, sama używałam kilka i to COŚ nie wpisuje się w żaden kanon zapachowy :) no chyba, że podłogowy :D

      Usuń
    3. To porządną wtopę zaliczyli. Ciekawe, czy komukolwiek się ten zapach spodobał :)

      Usuń
    4. Czemu nie dali wanilii? Kochałabym ich bezgranicznie do końca mych dni...

      Usuń
  5. Czasami wydaje się że jakość nie idzie w parze z ceną :) A jak jego właściwości nawilżające?
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi na razie coś powiedzieć, zapach wybitnie mnie odstrasza ;)

      Usuń
  6. Też mi nie podpasowało to masełko, zapach - a raczej smrodek - jak z PRL. Nawilżenie żadne, mazia się jeszcze długo po skórze. iiii tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet fajnie się spisało na nogach, ale to tylko pierwsze wrażenie... I nie wiem czy zbadam ten temat dogłębnie ;)

      Usuń
  7. ja mam tak z cytrusami z TBS, że na mnie pachną...płyta pilsniowa i to taka po deszczu...na mojej mamie pachna pieknie...nie wiem, mam jakies dziwne pH:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tego produktu, ale skoro tak paskudnie pachnie, to na pewno się na niego nie skuszę!
    Buziaki! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna nie słyszałam żadnej pochlebnej opinii o produktach Body Shop... na pewno nic nie kupię ;)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam kiedyś truskawkę pachniała przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...