piątek, 22 marca 2013

Pan Vincent był chory...

Dziś stało się coś strasznego! Vincent się pochorował! Od rana był osowiały, leżał cały czas, nie jadł, nie pił... Wzięłam go na kolana, a on nic, a zazwyczaj szkudził ile wlezie. Wsadziłam go do klatki, położył się... Dałam mu pietruszkę, truskawkę, nawet krakersa, a on nic. Panika! Telefony do mamy, do Ukochanego... Tak strasznie się bałam! Pojechaliśmy do weterynarza. Ja już miałam czarne wizje: Vinc chory na jakąś niestandardową chorobę, nie wiadomo co mu jest i jak leczyć... Na szczęście weterynarz dokładnie wiedział co dolega uszatemu. Problemy z brzuszkiem. Dostał 2 zastrzyki i już w trakcie wizyty trochę żywszy się zrobił. Do domu zabrałam całą masę leków. Teraz króliczek już sobie kica i wcina sianko :). Mam nadzieję, że się nie pogorszy i po weekendzie będę miała zdrowego uszatego :). Ale strachu się najadłam...


23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak go wycałowałam, że już chyba ma mnie dość ;)

      Usuń
  2. biedne króliczysko , nie powie że go boli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny był, ale już jest lepiej, szkudzi i liże mnie po rękach ;)

      Usuń
  3. Buziaki dla Vincentego, niech wraca do zdrówka!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. oby się wykurował porządnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedaczek:( Śliczny jest swoją drogą:)
    Kochana zapraszam Cię do odpowiedzi na Mój TAG, więcej info znajdziesz na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Vincent wracaj do zdrowia ! <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On już chyba nie pamięta, że źle się czuł ;)

      Usuń
  7. Mój Kuba (chomik) też był u weta w tym tygodiu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam nadzieję, że wszystko z nim dobrze!

      Usuń
  8. trzymam kciuki za Vincenta i oby już Cię więcej tak nie straszył!
    ps. mojemu kotu też się zawsze poprawia u weterynarza (ostatnio miał problem z pęcherzem, nie mógł się wysikać to ze stresu ulżył sobie na stole do badania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jego zmiana zachowania była taka duża, od razu zauważyłam, że coś jest nie tak... Gdybym nie zareagowała to mogłoby być bardzo źle :(

      Usuń
  9. Vincent, niech Cię ta kobieta, z którą mieszkasz wygłaszcze i podrapie tam gdzie lubisz! Oczywiście w moim imieniu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka dla czarnouszka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...