niedziela, 10 marca 2013

Moja towarzyszka opryszczka

Bohaterka tego postu, opryszczka, gości u mnie wyjątkowo często. Niestety. W tym roku już trzeci raz, a że mamy dopiero początek marca... Za pierwszym razem wyskoczyła mi po sesji na mrozie, za drugim po bardzo intensywnej imprezie, a tym razem towarzyszy powiększonym węzłom chłonnym. Jak widać dopada mnie za każdym razem gdy spada odporność organizmu. Tym tematem muszę się zająć w najbliższym czasie (wiecie może jak wzmocnić odporność?), ale do jutra mi nie pomoże ;). Pokażę Wam czym się teraz kuruję. Poczciwy Hascovir, plasterki Compeed (jeśli do jutra nie zejdzie to na czas castingu zakleję i pokryję makijażem, byle tylko opuchlizna zeszła, wtedy będzie w miarę ok) i nowość u mnie - maść cynkowa (dzięki za radę Arsenic :*). Do tego poszła witamina C i aspiryna, może jeszcze Rutinscorbin sobie zapodam. A Wy jak walczycie z istniejącą paskudą? A może skutecznie zapobiegacie wizycie niechcianego gościa?



Ps.
Powoli dobijam do setnego posta i myślę o konkursie. Nie będzie to zwykłe rozdanie, trzeba będzie się trochę wysilić ;). Na razie jeszcze nie mam nagrody, postaram się w najbliższym czasie coś wynaleźć. Jeśli macie jakieś pomysły co byście chciały wygrać to dajcie mi znać, może się dostosuje ;). Żeby zachęcić Was do udziału, i ułatwić sprawę zdradzę Wam na czym będzie polegał konkurs. Jak wiecie jestem okropnym kulinarnym leniem. Ja obiadów nie jem, a Ukochanemu serwuję zazwyczaj makaron z sosem ze słoika... Dam Wam szansę na poprawę jego bytu ;). Poproszę Was o podanie przepisu na jakieś szybkie, proste, tanie i zdrowe danie obiadowe, najlepiej w wersji wegetariańskiej. Możecie już powoli myśleć. a ja rozpocznę konkurs gdy będę miała nagrodę ;). Wygranego wylosuję spośród biorących udział, no chyba, że ktoś się zadeklaruje, że będzie do mnie przychodził i gotował, wtedy wygrywa bez losowania ;)

30 komentarzy:

  1. Ja jestem farciarą odporną na opryszczkę :) Nawet całowanie z moim mężczyzną, gdy miał coś na ustach nie ściągnęło na mnie tego paskudztwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściągnęło, jesteś nosicielką wirusa opryszczki ale nie nie będzie objawów dopóki masz niezłą odporność.

      Usuń
    2. Zazdroszczę odporności, moja jest kiepska :/

      Usuń
  2. ojej strasznie ci współczuje. mi bardzo pomaga ten plasterek <3 <3 trzymam kciuki żeby ci też pomogło :*
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie pomaga spirytus salicylowy. Tani i bezkonkurencyjny. Wystrczy płatek kosmetyczny nasączyć i przyłożyć na kilka chwil do chorego miejsca. Tak kilka razy w ciągu dnia. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spirytus się ulotni, na skórze zostanie drażniący kwas salicylowy - nie polecam, łatwiej i łagodniej można wysuszyć dane miejsce maścią cynkową :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że spirytus niezłego strupa mi zrobi jak wysuszy...

      Usuń
  4. A na wzmocnienie odporności polecam herbatkę Agryvis: http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/02/agryvis-wzmacniamy-sie.html
    To kompletna mieszanka ziół, niczego więcej nie trzeba - oprócz systematyczności ;) Można ją dostać w każdej aptece, ale trzeba powiedzieć wyraźnie pani w okienku aby ją sprowadziła z hurtowni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, no to Karol będzie miał kolejną wycieczkę ;). Na przyszłość będę uderzać od razu do Ciebie bo widzę, że wiesz wszystko :D

      Usuń
    2. Picie tej herbatki pomaga w dłuższej perspektywie, na pewno nie zrobi z Ciebie Molibdenowego Mateusza w 24 godziny ;) Odporność buduje się bardzo długo.
      Polecam się na przyszłość, zdrowie, pielęgnacja, biochemia kosmetyczna to moje koniki.

      Usuń
  5. Z opryszczką borykałam się dotąd dwa razy. Za każdym pomagał Hascovir.

    OdpowiedzUsuń
  6. sama mam skłonności do opryszczki na ustach wrrr dziadostwo ;/ ja polecam pić naturalny sok z jabłka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uzywam maści cynkowej na opryszczkę, ale na szczęście już tak często nie mam tego. :3 Moja kuzynka mi tą maść poleciła jakieś... 2 lata temu :D
    Pozdrawiam. c:
    W sumie to ja też mam słabą odporność, od późnego grudnia do lutego był okres częstych chorób xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Ałć. Współczuje.
    Ja na pewno wzięlabym udział w konkursie w którym do wygrania byłoby Twoje rękoszieło :)

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie, odpukać, od dłuższego czasu nie nęka to paskudztwo. ale wiem że najskuteczniejszy (a przetestowałam wszystkie możliwe maści, plastry i inne produkty) był płyn SOLON dostępny w aptekach. najfajniejszym rozwiązaniem jest jego roll - on. życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję :( Ja miałam niedawno okropną podczas przeziębienia :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę :P Ja bez pudru się obejść nie potrafię, twarz mam jak słoneczko - w sensie, że równie świecące :D


    Z drugiej strony, ja nie mam problemów z opryszczką (odpukać!), więc jak widać każdy ma inne i żadnej kobiecie zmartwień związanych z wyglądem twarzy nie brakuje.. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja polecam Heviran- lek doustny na receptę. Ma działanie antywirusowe (stosowany również przy ospie wietrznej). Ma ten sam składnik, co maść (Hascovir), ale działa znacznie silniej, bo jest stosowany ogólnie a nie miejscowo.
    Stosuje się też kurację na nawracające opryszczki, a skoro to Twoja już 3 w tym roku, to naprawdę warto do lekarza po receptę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym, dzięki za info! Jak zdarzy mi się iść do lekarza to zapytam :)

      Usuń
  13. Z maści polecam Erazaban, zobaczysz różnicę pomiędzy maścią z Acyklowirem, substancja zawarta w Erazabanie zapobiega "rozprzestrzenianiu" się wirusa, więc jeśli opryszczka już się pojawi, posmaruj ją najwcześniej jak tylko możesz, strupek będzie o wiele mniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tez robić okłady z naparu z rumianku, dodatkowo maść cynkowa i wysuszający SONOL.

      Usuń
    2. Erazaban u mnie też daje o wiele lepsze efekty niż inne specyfiki, choć Hascovir trzymam pod ręką w razie czego ;) Do tego cenię sobie maść szałwiową, maść z vit. A Pomaga uporać mi się w szybkim tempie z opryszczką oraz niezastąpiony jest Blistex, o którym pisałam u siebie na blogu.

      Polecam świetną notkę Kotwilka :) Magda rewelacyjnie opisała swojego czasu całość w jednym poście - http://kotwilka.blogspot.com/2011/09/rady-kotwilki-10-rzeczy-ktore.html

      Usuń
    3. Dzięki za wszystkie dobre rady :* Mam nadzieję, że szybko nie będę musiała ich wypróbowywać ;)

      Usuń
    4. Póki co odpukać, ale u mnie występuje ona coraz rzadziej także tego samego życzę. Potrafi umęczyć i to bardzo :(

      Usuń
  14. Moja siostra ma taki sam problem z opryszczką, jak nie na ustach to na nosie. Kiedyś poszła do lekarza, dostała antybiotyk Heviran. Przy okazji zrób sobie badania krwi, obniżona odporność i opryszczki mogą być związane z niedoborem żelaza w krwi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. te plastry sa najlepsze, zawsze stosuje i bede ale najlepiej jest użyć zaraz jak sie zobaczy jakąs zmiane. Szkoda ze przysłowiowego zimna nie da sie usunąć na zawsze ;( Anja z simplebyanna.blogspot.com ;))

    Zapraszamy do obejżenia i jeśli się spodoba zaobserwowania na początkujący wspólny nowy blog anjamon.blogspot.com. Fashion/Beauty/Lifestyle . A i M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja polecam jeść maksymalne dawki witaminy B Complex i robić Octeniseptem, zwłaszcza jak dopiero wychodzi opryszczka (wylewam Octenisept na płatek kosmetyczny i przyciskam do opryszczki na ok. 5 min. I tak ze 3 razy w ciągu dnia). Bardzo szybko robią się malutkie strupki i szybko się goją.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...