piątek, 18 stycznia 2013

URIAGE Hyséac Łagodna maseczka pilingująca - recenzja

Przedstawię Wam coś co kupiłam w ramach przygotowań do ślubu. Jest to maseczka pilingująca, czyli kosmetyk 2 w 1. Opakowanie stanowi plastikowa tubka, o pojemności 100 ml, ustawiana na zamknięciu. Maseczka nie jest zbyt zbita, ani zbyt lejąca, akurat taka w sam raz. Ma delikatny zapach, typowy dla kosmetyków z serii  Hyséac. Aplikacja jest wygodna, bez problemu można dozować odpowiednią ilość kosmetyku. Najczęściej preparat używam jako maseczkę, a zmywając wykonuję delikatny peeling, Taka opcja mi odpowiada, jako sam peeling trochę by mi było szkoda ;). Skóra po zabiegu jest gładka i oczyszczona, kosmetyk nie powoduje wysuszenia, choć jest przeznaczony do tłustej, trądzikowej skóry. Pory są zwężone. Jest to jedna z niewielu maseczek, która naprawdę powoduje zauważalną przez mnie różnicę! Kosmetyk kupiłam w SuperPharm, w cenie ok. 50 zł. Zakup miał miejsce bodajże w lutym 2012 roku, a maseczka jeszcze się nie skończyła (używam jej na zmianę z kilkoma innymi). Moja ocena to 6/6, polecam!

Znacie tą maseczkę? A może jakiś godny uwagi odpowiednik?


2 komentarze:

  1. Nie znam tego kosmetyku ale zapowiada się ciekawie, chętnie bym go wypróbowała ale ta cena troszeczkę odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę, że jest skuteczna :) Jednak nie wiem, czy kiedyś skuszę się na zakup maseczki, która kosztuje więcej niż 30zł :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...