niedziela, 27 stycznia 2013

Hempz treatz - gingerbread cookie błyszczyk - recenzja

Pokażę Wam jeden z moich ulubionych błyszczyków. Jest to kosmetyk marki Hempz, chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy ;). Błyszczyk ma zapach imbirowych ciasteczek, ale co ciekawe mój Ukochany wyczuwa zapach palenia gdy go aplikuję ;). Z tego co zdążyłam sprawdzić, mojej wersji zapachowej nie ma już  w sprzedaży, ale inne też są kuszące. Kosmetyk znajduje się w przeźroczystej tubce o pojemności 16,2 g (chociaż głowy nie dam, tubka trochę przeszła na dnie mojej torebki...), dokładnie widać ile go zostało. W tubce widać drobinki, ale na ustach stają się niewidoczne, błyszczyk nie barwi. Daje subtelny efekt. Ma słodki smak, przyjemnie się go nosi na ustach. Minusem jest bardzo żadna konsystencja, potrafi się wylać poza kontur gdy się przesadzi z ilością, ale za to w ogóle się nie klei. Jest dość trwały, pokrywa usta cienką warstwą i długo zostaje na miejscu. Moje ocena to 4,5/6 (za to rozlewanie się po twarzy odejmuję). Znacie kosmetyki marki Hempz?





Ps.
W lutym odbędzie się spotkanie absolwentów mojego LO, nie mogę się doczekać :D

6 komentarzy:

  1. nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach - ale błyszczyk ciekawy

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog;)

    Obserwuję i liczę na to samo;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ;)) nie przepadam za błyszczykami ale co jak co są super ;d imbirowe ciasteczka, kuszące ;)

    zapraszam na początkujący o urodzie killlashes.blogspot.com
    i simplebyanna.blogspot.com o wszystkim ;)).zapraszam do oglądania i zaobserwowania jeżeli się spodoba

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...