czwartek, 24 stycznia 2013

Cukrowy peeling do ust

Trochę się rozruszałam na wieczór, może ten cukier z babeczek mnie pokrzepił ;). Szykuję się na jutrzejszy dzień, chcę żeby był lepszy od dzisiejszego ;). Między innymi zrobiłam peeling ust. Użyłam do niego zrobionego przez siebie kosmetyku. Mój autorski peeling składa się z cukru kryształu i wiśniowego Carmexu w tubce (nie przepadam za nim, wolę w słoiczku, a na dodatek końcówkę trudno wydobyć z opakowania, a muszę go jakoś zużyć). Wykonanie kosmetyku jest banalnie proste! Oprócz cukru i balsamu potrzebujecie jeszcze kieliszka do wódki (lub innego zastępczego naczynka). Do pojemniczka wsypujecie cukier (nie za dużo, tak ok. 1/3 płaskiej łyżeczki), dodajecie Carmex i mieszacie palcem ;). Jak już się połączy to nakładacie na usta i masujecie. Po zabiegu zaaplikujcie swój ulubiony nawilżający preparat do ust i cieszcie się gładkimi usteczkami! Oczywiście zamiast Carmexu można użyć innej bazy, np. jakiegoś olejku lub kremu nawilżającego, ale ja muszę zużyć ten nieszczęsny balsam ;). Co myślicie o takich wynalazkach? Jak dbacie o swoje usta?

Ps.
Ukochany marudzi mi nad uchem, że ma ochotę napić się szkockiej i mam o tym napisać. No to napisałam, dla Ukochanego wszystko.

12 komentarzy:

  1. Taki juz nieco juz skrzeply mkod, po lekkiej krystalizacji zawsze sie sprawdza:)to moj tajny sposob hihihi. Chyba juz jestem zmeczona bo przeczytalam:potrzebujemy kieliszla wodki.mysle sobie...u diabla padne po takim peelingu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miód jest dobry... Nie tylko na usta :)

      Usuń
  2. Przepraszam za literowki-nowy telefon...miod mialam oczywiscie na mysli i kieliszek

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł. Ja często używam do masażu ust szczoteczki do zębów, daje podobny efekt jak taki peeling;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przepis na gladkie usteczka :-) robilam pizze z twoimi dodatkami dodalam oprocz twoich czosnek i piers indyka wyszlo przepysznie od wczoraj to moja ulubiona pizza :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo fajny pomysł :) ja mam truskawkowy carmex na wykończeniu i chyba zużyję go do peelingu :) a jak wydobyć resztkę? rozciąć tubkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nigdy nie robiłam peelingu ust i chyba muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. też robię peeling cukrowy ust, jak pamiętam :P hehe
    http://naturaipiekno.blogspot.com/2013/01/tag-versatile-blogger.html zostałaś O-Tag-owana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysłowe ;D
    obserwuję i liczę na to samo

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny pomysł, ja robiłam wersję z cukrem i miodem, też bardzo fajna, a w dodatku smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak jestem jak najbardziej za!!!:)
    Też tak robię a ponadto mieszam cukier z owocowym albo czekoladowym mleczkiem pod prysznic i tym wynalazkiem masuję skórę łokci i na kolanach też się fajnie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł, może wykorzystam go, bo mam już na wykończeniu miętowy Carmex :) Zawsze to coś innego niż peeling z miodu, który wszyscy polecają, a ja go nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...