czwartek, 24 stycznia 2013

Bad hair day

Wybitnie kiepski dzień. Wczoraj nie mogłam zasnąć i wzięłam tabletkę nasenną... To był błąd. Zasnęłam, i spałam prawie do 11. Obudził mnie telefon. Dzwonił fotograf, miałam mu zadać kilka pytań, ale byłam tak nieprzytomna, że tylko umówiłam się z nim na sesję. W sumie nie wiem co i jak. Potem przeniosłam się na sofę... I spałam dalej. Koło 14 obudził mnie kolejny telefon... Na szczęście już nie zasnęłam, ale nic konstruktywnego nie byłam w stanie zrobić. Jedynie upiekłam babeczki... Z proszku ;). Dzień na zmarnowanie. Jutro za to mam dwie sesje więc liczę, że dzisiejsze lenistwo wyrównam jutrzejszą aktywnością :)


6 komentarzy:

  1. Takie leniwe dni też są czasem potrzebne :) Urocza filiżanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak wolałabym żeby to lenistwo spowodowane było moim wyborem, a nie brakiem sił na cokolwiek (te moje tabletki nasenne bardzo obniżają mi ciśnienie). Dzięki, to ślubny prezent od przyjaciółki mojej mamy :)

      Usuń
  2. to nie bierz tych tabletek, skoro tak źle reagujesz na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak biorę regularnie to nie jest tak źle, jedynie gdy biorę doraźnie mam takie niefajne skutki.

      Usuń
  3. Oj kochana dlatego ja się boję łykam tabletki nasenne. Jak by na drugi dzień kurier zadzwonił to nie było by tak źle, prawda.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zawszę mocno śpię po ziołach kubeczek melisy na noc i jestem uśpiona ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...