niedziela, 23 grudnia 2012

Essence 24h hand protection balm - winter edition

Pokażę Wam co przywiozłam sobie na początku listopada z Berlina. Uwielbiam kosmetyki o smakowitych zapachach, więc nie mogło być inaczej, kupiłam wszystkie 3 kremy z limitowanej zimowej edycji balsamów do rąk Essence. Kremy mają zapachy Gingerbread Chai Latte, Apple Cinnamon Punch i Caramel Hot Chocolate. Teoretycznie ten ostatni zapach powinien mi się najbardziej podobać, ale okazało się, że trochę mnie rozczarował. Nie czuję w nim ani karmelu, ani czekolady... Nie potrafię określić jaki to zapach. Pozostałe kremy pachną zgodnie z moimi oczekiwaniami. Mam wrażenie, że zapach na dłoniach jest łądniejszy niż z tubki. Jeśli chodzi o działanie to nie spodziewałam się jakiś wyjątkowych właściwości pielęgnacyjnych. Są to po prostu kremy nawilżające. Przypuszczam, że z bardzo suchymi dłońmi sobie nie poradzą, ale na moje potrzeby są wystarczające.
Spokojnie mogę im wystawić mocną 5/6, ale zaznaczam, że gdyby nie zapach (dla którego kupiłam te kremy) to ocena byłaby niższa.
Każdy z kremów kosztował trochę poniżej 1 euro, nie wiem czy są dostępne w Polsce.


3 komentarze:

  1. Ile ja bym dała za choć jeden taki krem :D No ale cóż, pozostaje mi zrobić sobie kiedyś wycieczkę do Niemiec ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ahh, już wyobrażam sobie te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorwałam Gingerbread Chai Latte i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zrobić zapas. Zapach jest obłędnie smakowity. Może właściwości pielęgnacyjne nie są jakieś super, ale dla dłoni bez większych problemów w sam raz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...